Szkoleniowiec Barçy mówił o ambicjach zespołu w nowym sezonie, odmawiając jednocześnie komentarza na temat potencjalnych kandydatów do gry w drużynie z Camp Nou.
Wczoraj FC Barcelona grała w Göteborgu z Manchesterem United i pokonała angielską drużynę w rzutach karnych 2:0. Po meczu na konferencji prasowej pojawił się Tito Vilanova.
„Zawodnikom, którzy grali na EURO, chcieliśmy dać więcej minut i tak właśnie zrobiliśmy. Manchester to bardzo dobra drużyna, która trenowała dłużej od nas. Zagraliśmy jednak dobrze. To prawda, mogli strzelić bramkę, ale my również stworzyliśmy kilka okazji” – powiedział urodzony w Bellcaire d'Empordà trener, wyjaśniając jednocześnie, dlaczego zdecydował się ściągnąć Messiego z boiska po pierwszej połowie: „W sobotę gramy kolejny mecz i zgodziliśmy się, że zagra 45 minut”.
Vilanova jasno stwierdził, że każdy członek pierwszego zespołu jest odpowiedzialny za osiąganie dobrych wyników. „Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni. Ten klub chce podążać zwycięską ścieżką i to jest właśnie nasza presja”.
Tito skreślił wczoraj z listy meczowej Villę i Fontàsa. „Andreu zagra w Bukareszcie. Rozmawiałem z nim przed meczem i zdecydowaliśmy dać mu jeszcze kilka dni na przygotowanie się. Jeśli chodzi o Villę, występ w meczu zależy od tego, jak się będzie czuł. Jest coraz lepiej, ale musimy mu dać wystarczająco dużo czasu na dojście do pełnej sprawności. Nie sądzę, by zagrał już w sobotę”.
Trener wspomniał również o Eriku Abidalu, który powoli wraca do treningów i oznajmił, że jego celem jest powrót do gry w okolicach grudnia. „To stwierdzą lekarze. Ważne, jego nastawienie jest pozytywne. Dla nas radością jest widok Abidala w szatni”.
Jeśli chodzi o debiut Jordiego Alby, Vilanova tak skomentował pierwsze 24 minuty piłkarza w pierwszym zespole: „Zadebiutował bez treningu z nami, ale zna przecież wielu graczy. Wie, jak grać naszą piłkę. Rozmawialiśmy przed jego wejściem na boisku i powiedział, że czuje się dobrze”.
Transfery
Zapytany o możliwe transfery, szczególnie o sprowadzenie Alexa Songa, Tito stwierdził: „Wolałbym nie mówić o piłkarzach, którzy nie są częścią Barcelony. Myślę, że byłby to brak szacunku dla innych klubów, jeśli mówilibyśmy o nie naszych zawodnikach”. Vilanova powiedział jednak, że „ktokolwiek przyjdzie, musi być dobry. To najważniejsze. Nie ma pośpiechu, mamy przecież czas do 31 sierpnia”.
Dziennikarze zapytali Vilanovę o sytuację z ubiegłorocznej edycji Superpucharu Hiszpanii i nieprzyjemny incydent z Mourinho. „Myślę, że wypowiedziałem się na ten temat podczas mojej prezentacji. Nie mam już nic do powiedzenia”.
Komentarze (34)