David Villa zaraz po meczu nie ukrywał swojej wielkiej radości, że mógł zagrać przez 20 minut przeciwko drużynie z Bukaresztu.
"To dla mnie bardzo szczęśliwy dzień. Znów poczułem się piłkarzem" – wyznał El Guaje.
Zawodnik jest jednak świadomy, że przed nim jeszcze długa droga: "Trzeba być cierpliwym. To był wielki i ważny krok, ale przede mną jest mnóstwo pracy. Celem jest powrót w świetnej formie. Nie wiem, kiedy uda mi się to osiągnąć. Chciałbym, aby nastąpiło to bardzo szybko, jednak muszę być cierpliwy".
Chociaż nie było przewidziane, że będzie grał przeciwko Dynamo, powiedział: "Przez cały tydzień czułem się bardzo dobrze i ciężko trenowałem. Dlatego zdecydowaliśmy się spróbować. Teraz muszę kontynuować pracę. Nie wiadomo, kiedy w pełni odzyskam formę".
Zapewnił: "Psychicznie czuję się pewnie" i dodał, że koledzy z drużyny bardzo go wspierają. Wyznał również, że nie chce pamiętać złych chwil: "Skupiam się na teraźniejszości i przyszłości, nie na tym, co było. To był długi i trudny okres. Nie spodziewałem się tego. Może dlatego, że nigdy nie miałem tak poważnej kontuzji. Jednak podkreślam, nie chcę wracać do przeszłości".
Komentarze (47)