Rozpoczyna się 'tydzień Songa'. Po tygodniach namysłu, klub zdecydował się rozpocząć negocjacje z Arsenalem celem pozyskania 24-letniego Kameruńczyka.
Pierwsza oferta opiewa na około 15 mln €. Kataloński klub złożył ją na stole włodarzy Arsenalu i czeka teraz na odpowiedź. To nie pierwszy raz, kiedy oba kluby negocjują przejście piłkarza z Londynu do Barcelony. Wystarczy wspomnieć tu o przypadkach Fábregasa, Henry’ego czy Hleba. Jak łatwo przewidzieć, Arsenal nie będzie łatwym partnerem do rozmów. Negocjacje to dla Barçy trudny orzech do zgryzienia, ale niewykluczone, że ostateczna cena wyniesie 18-20 mln. Idealnie byłoby doprowadzić do finalizacji transakcji przed startem ligi, ale nie jest to warunek obowiązkowy. Klub ma czas do 31 sierpnia.
Alexandre Song jest kandydatem na zmiennika Sergio Busquetsa. Z powodu zbyt wysokiej ceny, Barcelona odpuściła negocjacje z Javim Martínezem, a właściwie z Athletikiem Bilbao. Co ważne, Kameruńczyk również może grać na środku obrony, jeśli zajdzie taka konieczność. Przy zachowaniu odpowiednich proporcji, Song ma odgrywać na Camp Nou rolę podobną do Seydou Keity.
Jeśli chodzi o rozmowy na linii Barcelona-piłkarz, mówi się o dwóch kwestiach: zarobkach i długości kontraktu. Song miałby zarabiać ok. pięć milionów euro rocznie (oczywiście brutto), a umowa obowiązywałaby przez 4-5 lat.
Angielskie gazety piszą o potencjalnych następcach Songa. Mirror sugeruje, że Wenger zainteresowany jest Yannem M’Vilą z Rennes, Metro natomiast informuje, iż trener Kanonierów chciałby widzieć w szeregach Arsenalu Isco. Klub z Londynu pozyskał już tego lata jednego piłkarza Málagi – Santiego Cazorlę.
Komentarze (95)