Selekcjonerzy reprezentacji narodowych powołali na środowe mecze towarzyskie 11 piłkarzy Barcelony.
Gracze Barçy mieli szansę na występ w pięciu spotkaniach. Oczywiście najwięcej zawodników z Camp Nou znalazło się w ekipie Hiszpanii (Valdés, Piqué, Fàbregas, Iniesta, Busquets, Pedro), która w San Juan grała z Portoryko. Mascherano i Messi zostali powołani na spotkanie Argentyna – Niemcy, Dani Alves był w kadrze Brazylii na mecz ze Szwecją, a Alexis otrzymał powołanie na mecz Ekwador – Chile. Jedenastym piłkarzem Barcelony, który udał się na spotkanie reprezentacji, był Afellay (mecz Belgia – Holandia).
Najwcześniej odbyło się spotkanie Szwecji z Brazylią. Był to ostatni mecz na legendarnym stadionie Råsunda, który wkrótce zostanie wyburzony. Gospodarze nie byli w stanie zdobyć choćby jednego gola w starciu z pięciokrotnymi mistrzami świata i chociaż mieli swoje okazje (przy jednobramkowym prowadzeniu Brazylii), nie potrafili ich wykorzystać. Piłkarze z Kraju Kawy popisali się bardzo mocną końcówką, w której Alexandre Pato dwukrotnie pokonał szwedzkiego bramkarza. Przy pierwszym golu piłkarza Milanu bardzo ładną asystę zaliczył Dani Alves. Szwecja 0:3 Brazylia
Bramki: 32’ Leandro Damião, Alexandre Pato 84’ i 86’ (k). Występ Barcelonistów: 90 minut Daniego Alvesa (zaliczył asystę).
Bramki -
target="_blank">KLIK!
O 20:45 na plac gry wyszli piłkarze Niemiec i Argentyny. Obie drużyny stworzyły we Frankfurcie nad Menem porywające widowisko, w którym nie zabrakło niczego. Pierwsze dobre okazje na zdobycie gola mieli Higuaín i Özil, ale w dobrych sytuacjach nie potrafili znaleźć drogi do bramki. W 29. minucie niemiecki bramkarz, Ron-Robert Zieler, sfaulował w polu karnym José Ernesto Sosę. Sędzia wyrzucił Niemca z boiska i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykonywał Leo Messi, ale jego uderzenie obronił zmiennik Zielera, Marc-André ter Stegen. Tuż przed przerwą Argentyna wyszła na prowadzenie dzięki samobójczemu trafieniu Samiego Khediry.
Siedem minut po zmianie stron było już 2:0 dla Albicelestes. Po bardzo ładnej akcji Higuaín odegrał do wbiegającego w pole karne Messiego, a ten mocnym strzałem zmusił Ter Stegena do kapitulacji. Ozdobą spotkania był jednak gol Ángela Di Maríi z 73. minuty. Szarżujący Agüero stracił piłkę, do której dopadł piłkarz Realu i potężnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Warto dodać, że uderzał z ponad 30 metrów. Honorowe trafienie dla gospodarzy zaliczył w końcówce spotkania Benedikt Höwedes, popisując się efektownym szczupakiem po podaniu Mario Götzego.
Występ Barcelonistów: 90 minut Leo Messiego (strzelił bramkę i nie wykorzystał rzutu karnego), 79 minut Javiera Mascherano.
Bramki -
target="_blank">KLIK!
Kwadrans przed 21:00 na boisko wyszli również piłkarze Holandii i Belgii. Zgromadzeni na stadionie Króla Baudouina I w Brukseli kibice nie mogli narzekać, ponieważ zobaczyli aż sześć bramek. Strzelanie rozpoczął w 20. minucie Benteke i do przerwy gospodarze prowadzili 1:0. Po zmianie stron Holendrzy wyszli na prowadzenie w ciągu zaledwie 120 sekund: w 54. minucie trafił Narsingh, a chwilę później Huntelaar.
W końcówce lepiej zagrali gospodarze, którzy z nawiązką odrobili straty. Kwadrans przed końcem meczu błąd de Jonga wykorzystał Mertens i było 2:2. Dwie minuty później do pustej bramki trafił Lukaku, a wynik spotkania ustalił Vertonghen.
Warto dodać, że na ławce trenerskiej zasiadł ponownie Louis van Gaal. Holender pracował już z reprezentacją w latach 2000-2002 po dziesięciu latach znów objął posadę selekcjonera ekipy Pomarańczowych.
Występ Barcelonistów: Afellay nie zagrał ani minuty.
Bramki -
target="_blank">KLIK!
Ekipa La Furia Roja, w której znalazło się sześciu piłkarzy Barcelony, o 22:30 czasu polskiego rozpoczęła mecz z Portoryko. Spotkanie nie obfitowało w tak wielkie emocje jak chociażby mecz Holendrów czy Argentyńczyków. W pierwszym składzie wybiegło trzech graczy Azulgrany: Fàbregas, Piqué i Iniesta. Najlepszą okazję na zdobycie bramki w pierwszych dwóch kwadransach miał Gerard Piqué, ale piłka po strzale głową obrońcy Barçy uderzyła w słupek. Swoją dominację Hiszpanie potwierdzili w 43. minucie bramką Santiego Cazorli. 120 sekund później na 2:0 podwyższył Fàbregas, wykorzystując dokładne zagranie Navasa.
W drugiej połowie, ku uciesze lokalnej publiczności, kontaktowego gola zdobył w 64. minucie Marc Cintrón. Kilka minut przed zakończeniem spotkania trzeciego gola dla gości strzelić mógł Fernando Torres, ale wspaniałą paradą popisał się Gaudette.
Portoryko 1:2 Hiszpania
Bramki: 64’ Cintrón – 43’ Cazorla, 45’ Fàbregas.
Występ Barcelonistów: 90 minut Cesca Fàbregasa (strzelił gola), 45 minut Andrésa Iniesty, 45 minut Gerarda Piqué, 45 minut Sergio Busquetsa. Pedro i Valdés nie grali ani minuty.
Bramki -
target="_blank">KLIK!
O 2:00 czasu polskiego miał miejsce towarzyski mecz Ekwadoru z Chile. Już w 10. minucie na prowadzenie wyszli podopieczni Reinaldo Ruedy za sprawą celnego uderzenia Miny. Cztery minuty później na 2:0 podwyższył mocnym strzałem w sam róg bramki Jaime Ayoví. Wynik meczu ustalił w drugiej połowie Jefferson Montero, wykorzystując bierną postawę obrońców i bramkarza Chile. Warto dodać, że asystę zaliczył… golkiper Ekwadoru Alexander Domínguez. Alexis Sánchez zagrał całe spotkanie, chociaż wcześniej prasa spekulowała, że z powodu zmęczenia może nie wystąpić w rozegranym w Nowym Jorku spotkaniu.
Komentarze (34)