Wzmocniona przed rozgrywkami drużyna z Anoeta liczy na dobry ligowy start.
Zespoły FC Barcelony i Realu Sociedad na Camp Nou rywalizowały do tej pory sześćdziesięciopięciokrotnie, z czego aż 54 razy triumfowali gospodarze. W niedzielę jednak podopieczni Philippe Montainera postarają się poprawić tę statystykę. I z pewnością mają na co liczyć, gdyż wyniki ostatnich dwóch spotkań obu ekip (remis 2:2 w San Sebastián i nieznaczna porażka 2:1 w Barcelonie) mogą budzić wśród Basków nadzieje na korzystny rezultat.
Najgroźniejsi w ofensywie
Optymistyczne zapędy rywala Blaugrany w pierwszej kolejce sezonu 2012/13 spowodowane są przede wszystkim transferami, jakich dokonał klub z Estadio Anoeta. Głównym wzmocnieniem zespołu jest z pewnością ściągnięty z Mallorki środkowy pomocnik, Chori Castro. Władze Realu Sociedad zdecydowały się również na zakup Carlosa Veli, który poprzedni sezon (12 goli w 35 meczach Meksykanina) spędził w klubie na zasadzie wypożyczenia z Arsenalu Londyn. Ponadto, linie ofensywne popularnych Txuri-Urdin uzupełniają Griezmann, Agirretxe i Ifrán.
Najskuteczniejsi w defensywie
Solidnie wygląda również zestawienie w bloku obronnym Realu. Oprócz takich graczy jak De Bella, Mikel González, Estrada, Cadamuro, Iñigo Martínez i Claudio Bravo, drużyna z Anoeta może liczyć na José Ángela, byłego zawodnika AS Romy, którego do klubu z Wiecznego Miasta wypożyczył Sporting Gijón.
W biało-niebieskich barwach nie zobaczymy już natomiast Mikela Aranburu, który skończył piłkarską karierę wraz z zamknięciem ostatnich rozgrywek La Liga.
Komentarze (22)