Niesamowity mecz na Miniestadi

Makaj

17 sierpnia 2012, 23:30

FCBarcelona.com/Mundo Deportivo/Sport

71 komentarzy

Takiego wyniku chyba nikt nie mógł przewidzieć. W meczu inaugurującym zmagania w Lidze Adelante, Barça B uległa Almeríi 4:5. W meczu nie zabrakło absolutnie niczego: bramek, zwrotów akcji oraz żółtych i czerwonych kartek.

Ekipa Almeríi, dzisiejszy przeciwnik Barcelony, to poważny kandydat do awansu do Ligi BBVA. Tymczasem już po dwunastu minutach gry gospodarze prowadzili 2:0. Najpierw wspaniałe podanie, którego nie powstydziliby się Xavi z Iniestą, posłał Espinosa, Balliu płasko dośrodkował w pole karne, a Dongou dopełnił formalności i umieścił piłkę w siatce. Chwilę później Lombán zagrał długą futbolówkę do Deulofeu, ten minął bramkarza i podwyższył wynik spotkania.

Barça B szybko zrobiła sobie przewagę, ale jeszcze szybciej ją roztrwoniła. Minutę po bramce Deulofeu kontaktowego gola zdobył Fernando Soriano, a siedem minut później stan meczu wyrównał Charles. Cztery bramki w 20 minut – zgromadzeni w liczbie ponad dwóch tysięcy na Miniestadi kibice na nudę na pewno nie mogli narzekać. Przed przerwą gospodarze mogli jeszcze wyjść na prowadzenie, ale w słupek trafił Espinosa.

W 44. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Planas. Był to przełomowy moment meczu, który całkowicie zmienił taktykę Eusebio Sacristána. Trener zdecydował się na defensywną zmianę i jej ofiarą padł Dongou. Kameruńczyk nie wyszedł już na drugą połowę, a w jego miejsce na murawie pojawił się boczny obrońca Alejandro Grimaldo.

Almería grę w przewadze wykorzystała już po kilku minutach. Zaledwie 180 sekund po zmianie stron Soriano wykorzystał niezdecydowanie Oiera i strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Wyrównał fantastycznie dysponowany Deulofeu. Jeśli podanie Espinosy przy pierwszej bramce było w stylu Xaviego, to uderzenie Gerarda do złudzenia przypomina bramkę Ronaldinho z mistrzostw świata w 2002 roku. Hiszpan zauważył, że bramkarz gości jest nieco wysunięty i przepięknym strzałem z ponad 25 metrów ściągnął pajęczynę z okienka bramki Estebana.

Niezadowolona z remisu Almería coraz śmielej atakowała i miała okazję na zdobycie czwartego gola, ale w korzystnej sytuacji Aaróna powstrzymał Oier. Barcelona, która musiała dużo więcej biegać, miała też więcej miejsca na boisku, co starał się wykorzystywać częstymi wyjściami Grimaldo, który w 78. minucie był bardzo bliski strzelenia bramki, ale jego strzał został zablokowany.

Niestety, podobnie jak w zeszłym sezonie, postawa defensywna Barçy B wołała dziś o pomstę do nieba. Upór gości zaprocentował dwoma kolejnymi golami, które zdobyli Ulloa oraz Cristian. Obie bramki padły po uderzeniach głową, a defensorzy Blaugrany nie potrafili upilnować strzelców we własnym polu karnym.

Końcówka meczu była bardzo chaotyczna. Po bramce Cristiana Barcelona starała się chociażby zmniejszyć rozmiary porażki i udało jej się to w ostatniej minucie. Ponownie dał o sobie znać Deulofeu i bezpośrednim uderzeniem z rzutu rożnego zdobył kolejnego pięknego gola. Szkoda tylko, że pierwszy hat-trick 18-latka (w tym dwie kapitalne bramki) nie pomógł zdobyć drużynie choćby jednego punktu.

Barcelona pokazała wielką siłę ofensywną i fatalną postawę w defensywie. Eusebio musi wykonać kawał pracy, by poprawić grę w obronie. Ma na to niewiele czasu, ponieważ już za tydzień czekają nas małe Gran Derbi – rezerwy Realu Madryt zmierzą się na Estadio Alfredo Di Stéfano z Barceloną B. Obie drużyny przystępować będą do tego prestiżowego pojedynku z zerowym dorobkiem punktowym, ponieważ piłkarze Alberto Torila również przegrali swoje dzisiejsze spotkanie (wyjazdowa porażka 1:2 z Villarrealem).

Barcelona B 4:5 Almería

 

  • 1:0 Dongou (4’)
  • 2:0 Deulofeu (12’)
  • 2:1 Soriano (13’)
  • 2:2 Charles (19')
  • 2:3 Soriano (48')
  • 3:3 Deulofeu (58')
  • 3:4 Ulloa (83')
  • 3:5 Cristian (89')
  • 4:5 Deulofeu (90')


Barcelona: Oier, Balliu, Sergi Gómez, Ilie (71' Gustavo Ledes), Planas, David Lombán, Deulofeu, Espinosa (54' Araujo), Rafinha, Lobato i Dongou (46' Grimaldo).

Almería: Esteban, Pellerano, Soriano, Verza, Aleix, Charles, Aarón (88' Josélu), Mejía, Cristian, Rafita i Casquero (56' Azeez, 67' Ulloa).

Żółte kartki: Planas (dwie), Ilie, Araujo - Azeez, Soriano, Verza.

Czerwone kartki: Planas (za dwie żółte).

Sędzia: Jaime Latre (Aragonia).

Stadion: Miniestadi.

Widzów: 2 302.

Bramki z meczu - KLIK! (brakuje trafienia Charlesa na 2:2).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (71)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze