Gerard Piqué w sarkastyczny sposób odniósł się do hiszpańskiego dziennikarza, który w głosowaniu na najlepszego piłkarza Europy oddał głos nie na swojego rodaka, Andrésa Iniestę, ale na Portugalczyka Cristiano Ronaldo.
„Gratulacje dla dziennikarza reprezentującego Hiszpanię, który NIE głosował na Andrésa Iniestę!” – wpis o takiej treści zamieścił wczoraj Gerard Piqué na Twitterze, czym wywołał wielką dyskusję.
Francisco Justicia, dziennikarz madryckiej gazety Marca, która zastąpiła magazyn Don Balón i reprezentuje Hiszpanię w ESM (Europejskie Stowarzyszenie Mediów Sportowych), głosował na Ronaldo, nie zaś na Iniestę, co wydaje się logiczne ze względu na pochodzenie zawodnika. Mimo to, Hiszpan otrzymał 19 głosów, co dało pozwoliło mu zgarnąć nagrodę najlepszego piłkarza grającego w Europie w sezonie 2011/2012 (Messi i Cristiano mieli po 17 głosów).
W sumie prawo głosu miało 53 dziennikarzy z krajów zrzeszonych w UEFA. Wielu z nich reprezentowało media zrzeszone w ramach ESM. Podział głosów opublikowała na swojej stronie internetowej UEFA. Polskę reprezentował dziennikarz Polsatu, Roman Kołtoń, który oddał swój głos na Iniestę.
Moje trzy grosze…
Osobiście uważam, że krytyka Piqué poszła o krok za daleko. Owszem, kryterium narodowe jest bardzo ważne i miło jest, gdy dziennikarze czy wszyscy inni pragną zwycięstwa swoich zawodników, ale z drugiej strony wyboru dokonuje Francisco Justicia i nie można narzucić mu woli narodu. Jeśli dziennikarz uważał, że lepszy w poprzednim sezonie był Ronaldo, po prostu zagłosował, nie zważając na pochodzenie obu graczy.
Czy fakt, że Iniesta gra w Barcelonie, a Ronaldo w Realu miał jakieś znaczenie? Marca to gazeta madrycka, ale chcę wierzyć, że cała sprawa głosowania była 'czysta' i wybór Justicii był jego niezależną decyzją.
Komentarze (83)