Nie Jordi Roura, jak wcześniej informowały katalońskie gazety, ale Tito Vilanova rozmawiał z dziennikarzami podczas dzisiejszej konferencji prasowej.
Jak wszyscy wiemy, Tito nie usiądzie jutro na ławce rezerwowych podczas meczu z Valencią, ponieważ został zawieszony na dwa mecze za zbyt mocne protestowanie przeciwko decyzji sędziego. Zespołem dyrygować będzie drugi trener Barçy, Jordi Roura. „Jeszcze nie wiem, jak będziemy się komunikować” – powiedział Tito.
Zapytany o swoją opinię na temat zawieszenia, 43-letni szkoleniowiec przyznał: „Jeśli za sformułowanie, sędzia nie odgwizdał faulu, Komitet ds. Rozgrywek przyznaje dwa mecze kary, to postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Zobaczymy, czy będzie tak reagował przez cały sezon”.
Tito dodał: „Będziemy ostrzegać zawodników przed arbitrami. Mam nadzieję, że nie będą przestraszeni i zachowają formę przez cały sezon”.
Jeśli chodzi o porażkę na Bernabéu, urodzony w Bellcaire d'Empordà trener powiedział: „Stale ulepszamy zarówno ofensywne, jak i defensywne aspekty gry. W przypadku meczu z Realem do poprawy jest obrona, ale trzeba również zdobywać więcej bramek”.
W przypadku Valencii, jutrzejszego rywala, Tito stwierdził, że „to bardzo niebezpieczny zespół, szczególnie przy stałych fragmentach gry”.
Odnośnie lekko kontuzjowanych Daniego Alvesa i Carlesa Puyola, Tito nie jest jeszcze pewny ich występu na Camp Nou. „Muszę porozmawiać z lekarzami” – powiedział.
Komentarze (31)