Tito Vilanova obejrzy dzisiejszy mecz z wysokości trybun. To pierwsze z dwóch spotkań kary, jaką nałożył na niego Komitet ds. Rozgrywek.
Trener Barçy został ukarany za „zbyt mocne protestowanie” przeciwko decyzji sędziego w meczu w Pampelunie. Co ciekawe, Vilanova otrzymał dokładnie taką samą karę jak José Mourinho, który rok temu wsadził drugiemu wtedy trenerowi Barcelony palec do oka.
W tym przypadku drużyną pokieruje 45-letni zastępca Vilanovy, Jordi Roura. Obaj panowie utrzymują dobre stosunki od czasu, gdy razem uczyli się piłkarskiego rzemiosła w La Masíi. Później ich drogi się rozeszły, a w ostatnich latach spotkali się ponownie w stolicy Katalonii: jeden był zastępcą Guardioli, drugi zaś szkoleniowcem drużyn młodzieżowych. Kiedy Vilanova został mianowany pierwszym trenerem drużyny, nie wahał się poprosić o pomoc Roury.
Jordi Roura urodził się w miejscowości Llagostera w 1967 roku. W połowie lat 80. przybył do La Masíi i zadebiutował w drużynie Johana Cruyffa. Jego piłkarską karierę szybko zakończyła poważna kontuzja. Grał jeszcze w Murcii i Figueres, ale w 1993 zawiesił buty na kołku. Jako trener asystował Carlesowi Rexachowi w Japonii, a w Barcelonie pracuje od 2009 roku.
Tito Vilanova tak opisuje swojego współpracownika: „Jordi dorastał tutaj i grał w pierwszym składzie, ale miał pecha – doznał poważnej kontuzji. Był w Japonii z Carlesem Rexachem, rozumie nasz styl gry, jest mi bardzo bliski i będzie musiał udzielić kilku wskazówek, by ulepszyć nasze zajęcia”.
Debiut Roury przypadnie w jednym z trudniejszych meczów. Rywalem będzie Valencia i 45-letni trener ma szansę na premierowe zwycięstwo w ramach najwyższej klasy rozgrywkowej w Hiszpanii.
Komentarze (19)