Messi jest w świetnej formie, jest kochany przez kibiców i daje swoim drużynom zwycięstwa.
Leo Messi i Cristiano Ronaldo to dwaj najlepsi piłkarze świata. Media wciąż szukają podobieństw i różnic, zarówno podczas gry w klubie, jak i reprezentacji. O ile na boisku wydają się podobni, tak poza nim przeżywają zupełnie odwrotne momenty.
Cristiano przyznał kilka dni temu, że jest smutny, natomiast Messi przeżywa jeden z najwspanialszych momentów swojego życia. Kibice kochają go i szanują, co jest szczególnie ważne w przypadku fanów w Argentynie, gdzie do tej pory gra Atomowej Pchły nie była doceniana. W sobotę Messi poprowadził swój zespół do zwycięstwa 3:1 nad Paragwajem, strzelając pięknego gola z rzutu wolnego. Kibice szaleli, mieli ze sobą mnóstwo plakatów chwalących rodaka i śpiewali na jego cześć piłkarskie przyśpiewki.
Messi był opromieniony. „To jest piękne. Niesamowite, gdy ludzie dają tyle miłości. Zdarzyło się to podczas Copa América, tutaj w Kordobie oraz w Buenos Aires” – mówił piłkarz Barcelony po meczu z Paragwajem.
Alejandro Sabella, selekcjoner reprezentacji Argentyny, najlepiej podsumował stan swojej największej gwiazdy. „Messi jest szczęśliwy. Prezentuje świetną formę, co widać na boisku. Kiedy jest szczęśliwy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i nam da dużo radości” – stwierdził.
Messiemu udało się przezwyciężyć łatkę piłkarza, który błyszczy w klubie, ale zawodzi w reprezentacji. Argentyńczyk zanotował naprawdę dobry początek sezonu. Jeszcze w meczach sparingowych zdobył pięć goli, a w pięciu oficjalnych spotkaniach tego sezonu zdobył sześć bramek.
Komentarze (43)