Redakcja FCBarca.com wybrała największy pozytyw i negatyw spotkania.
Najlepsze: Trzy punkty, które powiększyły przewagę
Barça jechała do Getafe osłabiona brakiem Iniesty, Alby i Alexisa, a Tito uznał ponadto, że Messi i Alves są zmęczeni i Brazylijczyk w ogóle nie pojawił się wczoraj na boisku, a Messi wszedł w drugiej połowie. To wszystko nie przeszkodziło jednak Barcelonie pewnie zwyciężyć na Coliseum Alfonso Pérez i zanotować czwarte zwycięstwo z rzędu.
Warto odnotować wejście Leo Messiego. Argentyńczyk przebywał na placu gry tylko pół godziny, ale to wystarczyło mu do zdobycia dwóch goli i pobicia osobistego rekordu bramek strzelonych w jednym roku kalendarzowym. Biorąc pod uwagę fakt, iż do końca 2012 roku zostało jeszcze ponad 100 dni, osiągnięcie na pewno zostanie poprawione.
I wreszcie kolejna, być może najważniejsza wiadomość: Barcelona powiększyła przewagę nad madryckim Realem do ośmiu punktów. Grający o 22:00 na Sánchez Pizjuán Real przegrał 0:1 z Sevillą i po czterech kolejkach traci już osiem oczek do prowadzącej Barcelony.
Najgorsze: Kolejna kontuzja Puyola
Kapitan ma wielkiego pecha. Krótko po powrocie do gry po majowej operacji kolana doznał kontuzji złamania kości jarzmowej, a wczoraj naderwał więzadła krzyżowe i jego rozbrat z futbolem potrwa ponad miesiąc.
Komentarze (81)