Sergio Busquets jest zachwycony postawą zespołu w pierwszych meczach nowego sezonu ligowego.
Zwycięstwa w Pampelunie i Getafe, gdzie w zeszłym sezonie Barcelona przegrywała, to dla Busquetsa dobry znak. Piłkarz podkreślił dzisiaj, że „każda liga jest inna i pozostało jeszcze wiele do zrobienia”. Jeśli chodzi o osiem punktów przewagi nad Realem Madryt, Busi chciał zdjąć presję z piłkarzy. „Każdy mecz chcemy wygrać, nie patrzymy na to, co robi reszta”.
Busquets nie chciał komentować słów Mourinho, który wypowiadał się po przegranym meczu z Sevillą. Pomocnik Barçy powiedział: „Patrzymy tylko na siebie. W lidze jest jeszcze wiele do zrobienia. Wszystko, czego chcemy, to zwycięstwo w każdym meczu. Nie siedzę w głowie Mourinho. Odległość między nami w tabeli jest zaskakująca, ale to dopiero początek. Teraz musimy skupić się na dobrym meczu w Lidze Mistrzów”.
Sergio świętował niedawno czwartą rocznicę wejścia do pierwszej drużyny. „Wszystko minęło bardzo szybko i szczerze mówiąc nawet sobie nie wyobrażałem, że wygram tyle tytułów. Jestem bardzo szczęśliwy. Moja rola w zespole była ważna, grałem w wielu meczach. Mam nadzieję, że w Barcelonie spędzę jeszcze wiele lat i wygram z nią wiele trofeów” – przyznał.
Wreszcie 24-letni zawodnik stwierdził, że metody pracy Tito Vilanovy są „mniej więcej takie same” jak w przypadku Pepa Guardioli. „To zależy przede wszystkim od stylu gry każdego zawodnika” – powiedział. Busquets mówił też o Thiago. „To bardzo ważny dla nas gracz, brakowało nam go. Dużo wnosi do zespołu, jest silny i bardzo młody”.
Kontuzja Puyola
Urodzony w Sabadell piłkarz wyraził ubolewanie z powodu kontuzji Carlesa Puyola. „Będzie nam go brakowało, ponieważ sporo wnosi do zespołu jako piłkarz i jako kapitan. Zawsze jest optymistycznie nastawiony do wszystkiego. Badania potwierdziły pomeczowe przypuszczenia”.
Komentarze (22)