Pep Guardiola udzielił kilku słów komentarza podczas forum zorganizowanego przez Fundację Telmex, należącą do meksykańskiego miliardera, Carlosa Slima.
- Nie wiem kiedy wrócę. Powiedziałem, że w tym roku nie będę ponownie trenował. Gdy nadejdzie chęć do pracy, to się stanie, ale na razie nie mam na to ochoty - powiedział Guardiola.
- Przychodząc do Barcelony, nigdy nie myślałem, że życie potoczy się w ten sposób. Ten etap to był udany czas. Skończył się jednak czas, gdy po porażce byłem smutny, a po zwycięstwach czułem radość. To utraciłem, tego mi zabrakło, dlatego przestałem być trenerem - komentował.
Guardiola przemawiał blisko godzinę i w tym czasie opowiadał historie związane z Barçą oraz zdradzał sekrety swojego zwycięskiego etapu w Barcelonie. - Każdy chciał grać w piłkę, to jest sekret FC Barcelony, a kiedy robisz coś, co sprawia ci radość, reszta przychodzi sama. Piłkarze przychodzili na treningi bez jakiegokolwiek przymusu i po prostu trenowali.
- Nasz styl jest tym, co przekazujemy i co osiągnęliśmy. To czyniło ludzi szczęśliwymi, publiczność dobrze się bawiła oglądając futbol, a ja po prostu zachowałem tradycję, którą w Barcelonie zapoczątkował Johan Cruyff. Miałem też do dyspozycji wspaniałą grupę zawodników.
- Wszystko, co mogę powiedzieć na temat Messiego, będzie niewystarczające. Jest przykładem jak należy dążyć do celu krok po kroku. Uwielbia grać w piłkę, ale jeszcze bardziej lubi wygrywać.
Zapytany o możliwości objęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Hiszpanii, odpowiedział: - Nigdy nic nie wiadomo. Na razie jednak w Nowym Jorku czuję się dobrze, pozostanę tu rok.
Zapytany o to czy czuje się Katalończykiem, czy Hiszpanem, odparł, że na świecie nie ma granic i dodał, że chciałby wyjechać do Francji, aby nauczyć się języka francuskiego.
Komentarze (47)