Trzy trudne mecze w dziewięć dni

Kuba

26 września 2012, 11:55

FCBarcelona.cat

65 komentarzy

Sevilla, Benfica i Madryt. Począwszy od meczu na Sánchez Pizjuan w najbliższą sobotę, podopieczni Tito Vilanovy rozpoczną okreś dziewięciu dni z trzema bardzo ważnymi meczami. Podczas nich piłkarze będą mogli wyrównać i pobić najlepszy start w lidze w historii, a także odnotować drugie zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Pierwszy zespół w pełni koncentruje się na przygotowaniach do sobotniego meczu w Lidze na Sánchez Pizjuan. Sevilla będzie pierwszy z trzech "luksusowych" rywali, z jakimi zmierzy się Barcelona przez nieco ponad tydzień. Drugim meczem będzie konfrontacja w Lidze Mistrzów z Benfiką, a maraton zakończy Gran Derbi, które zostało zaplanowane na 7 października.

Zespół podjedzie do meczu z Sevillą mając w swoim dorobku zwycięstwa w każdym z dotychczasowych pięciu meczów, mając na wyciągniecie ręki klubowych rekord, jeśli chodzi o najlepszy start w Lidze. W zeszłym sezonie z Sánchez Pizjuan Barcelonie udało się wywieźć trzy punkty po zwycięstwie 2:0, które zapewniły jej gole Xaviego i Messiego. Jeśli Barça zdoła pokonać Sevillę, wówczas wyrówna osiągniecie z sezonu 2009/10, kiedy Duma Katalonii po raz ostatni potrafiła wygrać sześć pierwszych meczów ligowych.

W poniedziałek podróż do Lizbony

Barcelona nie będzie miała po tym spotkaniu zbyt wiele czasu na regeneracje sił. W poniedziałek piłkarze po raz ostatni trenować będą w Ciutat Esportiva przed podróżą do Lizbony. W stolicy Portugalii Barça zagra we wtorek, a jej rywalem będzie miejscowa Benfica. Ostatnia wizyta Katalończyków na Estadio Da Luz miała miejsce w 2006, przy okazji pierwszego meczu ćwierćfinałowego Ligi Mistrzów. Tamto spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a w rewanżu Barcelona wygrała 2:0, co dało jej awans do półfinału, gdzie czekał ją mecz z Milanem. Później wygrała ona drugi w swojej historii Puchar Europy - w paryskim finale pokonując Arsenal.

Niespełna tydzień po meczu w Lidze Mistrzów, w niedzielę 7 października piłkarzy Barcelona czeka istna kulminacja. Na Camp Nou przyjedzie bowiem jej odwieczny rywal, Real Madryt. Ostatnia wizyta Królewskich w Barcelonie przy okazji potyczki o Superpuchar Hiszpanii zakończyła się zwycięstwem gospodarzy 3:2 po bramkach Pedro, Messiego i Xaviego, choć to Real pierwszy prowadził w tym meczu po trafieniu Ronaldo. Jeśli Barelona wygra w Sewilli, to podczas rywalizacji z przyjezdnymi ze stolicy będzie miała możliwość pobicia rekordu klubu notując najlepszy start ligowy w historii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (65)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze