Piłkarze Barçy nie próżnują. Oprócz dobrych wyników na boisku, mają również dobre wyniki w życiu prywatnym. Do tego stopnia, że padają już propozycje, aby otworzyć osobny mini-żłobek w Ciutat Esportiva. Dla kogo? Dla potomków graczy występujących w barwach blaugrana.
Od kilku miesięcy bez przerwy docierają informacje o tym, że kolejni piłkarze Barçy spodziewają się dzieci. Kilka tygodni temu ojcem został José Manuel Pinto, a do końca sezonu urodzi się jeszcze pięcioro potomków kolejnych zawodników.
Ostatnim, który o tym poinformował jest Pedro Rodríguez. Kilka dni temu skrzydłowy poinformował kolegów, że zostanie ojcem, co spotkało się z wielką owacją drużyny. Żartom nie było końca i szybko zaczęto spekulować, kto będzie następny. Każdy miał swój typ. Tymczasem Carolina, wieloletnia partnerka Pedro, urodzi syna lub córkę pod koniec bieżącego sezonu.
Trend trwa od wielu miesięcy. Na narodziny dziecka czekają Leo Messi i Antonella Rocuzzo oraz David Villa i jego żona Patricia. Kolejnego potomka spodziewa się także Víctor Valdés, bowiem kilka tygodni temu ciążę potwierdziła jego partnerka Yolanda. Ostatni na tej liście był Gerard Piqué. Choć media huczały od plotek na temat ciąży Shakiry, para długo milczała, aż niedawno sama piosenkarka ogłosiła, że spodziewa się dziecka.
Zgodnie z tym, co niegdyś powiedział były prezes Barçy, Josép Lluís Núñez, przyjście na świat potomków piłkarzy Barcelony to jednoznaczny znak harmonii i szczęścia w szatni zespołu. W Barcelonie zebrała się wyjątkowa grupa ludzi, która odnosi sukcesy w sporcie i życiu prywatnym. Zespół dojrzał i jest jak jedna wielka rodzina.
Komentarze (106)