Najbliższy rywal Barcelony nie potrafi z nią wygrywać w ostatnich latach, jednak obecnie jest zespołem, który w lidze stracił najmniej goli.
Sevilla w obecnym sezonie ligowym traciła tylko dwie bramki (w trzech ostatnich meczach zachowując czyste konto) i jest, obok Málagi, najlepsza pod tym względem spośród wszystkim drużyn. Z kolei Barcelonie nie przegrała na Sánchez Pizjuan od sezonu 2007/2008. Zespół pod wodzą Vilanovy i Guardioli nie zaznał smaku porażki na stadionie Sevilli, która obecnie plasuje się na piątej pozycji w lidze z jedenastoma punktami.
W najbliższej kolejce ligowej Barcelona zawita na Sánchez Pizjuan. Podopieczni Vilanovy przyjadą do Sewilli mając w swoim dorobku wymażony początek rozgrywek. Z kolei zespół prowadzony przez Míchela również nie zaznał jeszcze smaku porażki, a w tabeli zajmiuje piąte miejsce, gwarantujące udział w europejskich pucharach.
Podczas ostatniej kolejki ligowej sporo krwi zawodnikom Barcelony napsuł bramkarz Granady, Toño. Podobne wspomnienia, jak z tym meczem piłkarze Barçy mają również z konfrontacji właśnie z Sevillą w minionym sezonie. Wtedy na Camp Nou znakomicie bornił Javi Varas, który wywalczył dla swojego zespołu remis. W najbliższym meczu to jednak nie on będzie strzegł bramki Andaluzyjczyków, ale inny bramkarz, również dobrze znany kibicom Barcelony. Andrés Palop, bo o nim mowa, zachowuje czyste konto w ostatnich trzech meczach w Lidze. Sevilla po pięciu kolejkach ma na swoim koncie tylko dwie stracone bramki.
Nie pokonani od czterech lat
Mimo gorącej atmosfery i wielu trudności, jakie napotykają Katalończyków w Sewilli, fani klubu ze stolicy Andaluzji nie świętowali zwycięstwa nad Barceloną, gdy ta przyjeżdza na ich stadion, już od czterech lat. Od kiedy duet Guardiola-Vilanova przejął pierwszą drużynę (2008/2009) Barça trzykrotnie wygrywała i tylko raz zremisowała na Sánchez Pizjuan. W pierwszym sezonie Guardioli na ławce trenerskiej Barcelona wygrała 3:0, a spotkanie to zainaugurowało serię piekielnie trudnych spotkań z rzędu (później Barça grała kolejno z Valencią, Realem i Villarrealem). W kolejnych rozgrywkach Barça wyjechała ze stolicy Andaluzji z wygraną w stosunku 3:2, rok później odnotowała remis, a w zeszłym sezonie wygrała 2:0, po raz piąty z rzędu opuszczając stadion Sevilli nie przegrywając.
Negredo do upilnowania
Jeśli w defensywie najtrudniejszą przeszkodą do przejścią wydaje się bramkarz Palop, to jego odpowiednikiem w ataku jest Álvaro Negredo. Były piłkarz Realu Madryt strzelił w tym sezonie trzy gole i jestt najgroźniejszym punktem drużyny Míchela.
W sobotę piłkarze Tito Vilanovy odwiedzą stadion zawsze wymagający, na który w tym roku przyjadą po spektakularnym rozpoczęciu rozgrywek.
Komentarze (63)