Były prezes FC Barcelony, obecnie lider partii Democràcia Catalana, Joan Laporta, twierdzi, że upolitycznienie Klasyku jest rzeczą normalną, tak jak normalne jest mieszanie się polityki ze sportem.
- Generalnie piłka nożna i sport zawsze będą upolitycznione i do pewnego stopnia jest to normalne, bo Barça pozostaje symbolem tożsamości katalońskiej, tak jak Real Madryt jest symbolem Hiszpanii. To są fakty, które trzeba respektować - powiedział w wywiadzie dla Grada360. - Barça - Real to coś więcej niż piłkarski mecz. Widzę to i sądzę, że większość fanów obu drużyn również. Zresztą, kibice mogą wyrażać swoje uczucia w dowolny sposób, pod warunkiem, że robią to z szacunkiem i z pobudek patriotycznych - dodał.
- Real zawsze jest groźnym przeciwnikiem w Klasyku, niezależnie od pozycji w tabeli czy gry, jaką prezentuje. O tym wszystkim zapomina się na 90 minut i należy być pewnym, że na Camp Nou pokażą to, co najlepsze. Tak jak jednak powiedział Tito Vilanova, losy Ligi nie rozstrzygną się w październiku. Jeśli Barça zwycięży, to prawda, że osiągnie dużą przewagę punktową, ale nie rozstrzygającą o mistrzostwie. Do tytułu jeszcze daleka droga.
- Zobaczymy, czy zagra Piqué. Dla zawodników, którzy wystąpią na boisku, taki mecz to szczególna motywacja. Nie sądzę, by defensywa Barçy była słabsza. Drużyna ma za sobą imponujący start, dla mnie to zespół, który wciąż gra najlepszą piłkę na świecie. Zaszła zmiana na ławce trenerskiej, ale nie zmienił się model, który w ostatnich latach doprowadził Barçę do najlepszych momentów w jej historii - skomentował.
Komentarze (22)