Dzisiejsze spotkanie na Camp Nou obfitowało w ciekawe sytuacje. Poniżej przedstawiamy kilka interesujących informacji ze spotkania FC Barcelona – Real Madryt.
Magic Johnson na trybunach
Spotkanie z wysokości trybun oglądał legendarny amerykański koszykarz, Magic Johnson. W strefie dla VIP-ów obecni byli również koszykarze Dallas Mavericks, którzy we wtorek zmierzą się z Barçą Regal.
Powrót Rivaldo
Do stolicy Katalonii wrócił inny legendarny zawodnik. Tym razem chodzi o piłkarza, który występował w barwach Barcelony. Meczu pomiędzy gigantami hiszpańskiego futbolu nie mógł przegapić Rivaldo, który z trybun oglądał dzisiejszy pojedynek.
Trybuny pełne polityków
Na stadionie nie zabrakło również polityków najwyższego szczebla, na czele z prezydentem katalońskiej autonomii, Arturem Masem. Obecni byli też burmistrz Barcelony Xavier Trias, sekretarz rządu Katalonii Germà Gordó oraz inne postaci z lokalnej oraz światowej polityki.
Rytualny spacer Xabiego Alonso
Przed spotkaniem Xabi Alonso wkroczył na murawę Camp Nou z kubkiem kawy z automatu, jak to ma w zwyczaju czynić przed każdym meczem. Być może liczył również na powtórkę z ubiegłego sezonu, kiedy Real pokonał na wyjeździe Barcelonę 2:1.
„In-Inde-Independencia”
Kibice na trybunach kilkakrotnie krzyczeli „In-Inde-Independencia”. Chcąc dać wyraz swoim niepodległościowym dążeniom, fani wymachiwali również esteladami (flagi niepodległościowe z z gwiazdą – Makaj).
Prawie pełny stadion
Na stadionie Barcelony zasiadło dzisiaj 96 589 widzów.
Cristiano na szóstkę
Portugalczyk, który otworzył wynik spotkania, lubi w ostatnim czasie rywalizować z Barceloną. W ostatnich sześciu meczach z Barçą Ronaldo zdobył sześć bramek.
Messi 2:2 CR7
To był mecz Barcelony z Realem czy Messiego z Cristiano? Obaj zawodnicy rywalizowali dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek. Obaj zdobyli po dwa gole i to w ich rękach leżały losy meczu. To pierwszy raz od 10 marca 2007 roku, gdy zawodnicy obu ekip zdobywają w jednym meczu po dwa gole. Wtedy Van Nistelrooy dwukrotnie pokonał Valdésa, Messi natomiast odpowiedział hat-trickiem.
Kolejny rekord Messiego
Zdobywając dwie bramki, Leo stał się pierwszym graczem w historii FC Barcelony, który zdobył 150 goli na Camp Nou.
Laser na Camp Nou
Niestety na trybunach znów pojawili się kibice, którzy świecąc laserem chcieli zdekoncentrować aktorów dzisiejszego widowiska. Zielone światełko widoczne było na twarzach piłkarzy oraz przed wszystkim arbitra.
Komentarze (40)