Rzecznik zarządu FC Barcelony, Toni Freixa na konferencji prasowej potwierdził to, o czym informowaliśmy wczoraj. Kataloński klub nie chce, aby mecz o Superpuchar Hiszpanii został przeniesiony do Chin. Wczoraj Barça i Real Madryt powiedziały "nie" dla tego projektu.
- Nie chcemy, aby Superpuchar był rozgrywany daleko od naszych socios, ale rozumiemy, że RFEF chce robić interesy na atrakcyjnych rynkach. Nasza decyzja została jednak podjęta z myślą o naszych socios i sportowcach - powiedział Freixa, który rozumie jednak, że z ekonomicznego punktu widzenia decyzja o przeniesieniu Superpucharu do Chin jest po prostu korzystna.
- Oczywiście jeśli tak zadecyduje Federacja, nie będziemy mieli wyboru jak tylko to zaakceptować. Trzeba poczekać, nie będę spekulował. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić. Dziękujemy prezesowi Federacji, że chciał poznać nasz punkt widzenia - komentował.
Rzecznik prasowy Barcelony mówił także na temat projektu Grada Jove (Młoda Trybuna). - Niech nikt nie myśli, że projekt Grada Jove został odpuszczony. Musi być jednak realizowany z uwzględnieniem maksymalnego bezpieczeństwa i opinii Mossos d'Esquadra. Jesteśmy zainteresowani tym projektem, ale podkreślamy zerową tolerancję dla przemocy. To świetny pomysł, który został zatwierdzony podczas Zgromadzenia Delegatów, ale wiąże się również z dużą odpowiedzialnością - zapewnił.
Toni Freixa pytany był także o słowa Pepego, który nazwał piłkarzy Barçy "teatralnymi". - Mówimy o Andrésie Inieście, wzorowym piłkarzu. Świat futbolu zna go ze względu na jego cechy osobowości - odpowiedział.
Komentarze (9)