Dzięki trzem bramkom na EL Riazor, Leo Messi pobił kolejny rekord.
Już niebawem w domu Argentyńczyka pojawi się nowa piłka. Najlepszy piłkarz świata był jednym z bohaterów wczorajszego meczu i między innymi dzięki jego trafieniom Barcelona wywiozła z Galicji trzy punkty wywalczone po szalonym spotkaniu.
Tradycją Messiego jest, że po każdym hat-tricku zabiera do domu piłkę z meczu. Wczoraj po raz dziewiąty trzykrotnie trafił do siatki rywala w 2012 roku, a po raz pierwszy w rozpoczętym przed dwoma miesiącami sezonie. Siedem hat-tricków Messi zdobył w barwach Barcelony, a dwa grając w reprezentacji.
Wczorajsze trzy trafienia to nie tylko udział w zwycięstwie swojego zespołu, ale również kolejny rekord, który padł łupem geniusza z Rosario. Messi stał się pierwszym zawodnikiem w historii Barçy, który ustrzelił 15 hat-tricków w rozgrywkach ligowych.
To stwierdzenie wydaje się być już banalne, ale trzeba je powtórzyć: dla Messiego nie istnieją żadne granice.
Komentarze (54)