Na konferencji prasowej, która odbyła się po wręczeniu nagrody Leo Messiemu, Argentyńczyk w swoim stylu dziękował za indywidualne wyróżnienie, dedykując je kolegom z drużyny.
- Moją motywacją jest zdobywanie tytułów z zespołem. Nigdy nie będę skupiał się na indywidualnych nagrodach, ale na sukcesach drużynowych. Jeśli takie wyróżnienia nadejdą, jest to miłe, ale nie traktuję tego jako celu - powiedział crack Barcelony.
- Moim wielkim marzeniem jest zdobywanie kolejnych tytułów z klubem, ponowne wygranie Ligi i Pucharu i kolejny triumf w Lidze Mistrzów. Moim marzeniem jest zdobywanie tytułów, dopóki nie zakończę kariery w Barcelonie.
- Te 50 bramek? Prawdą jest, że wszystkich nie pamiętam. Gdy je widzę, owszem, ale tak na zimno to nie. Nie wspominam goli ze względu na ich urodę, tylko ze względu na ich znaczenie. Z tego powodu z zeszłego sezonu wspominam te z finału Pucharu, Klubowych Mistrzostw Świata i Superpucharu.
- Wszyscy gracze Barçy zasługują na to, aby być na liście kandydatów do Złotej Piłki. Każdy z tego zespołu na to zasługuje - powiedział. Zapytany o swoje zdanie na temat tego, że o Złotym Bucie decydują zdobyte bramki, a o Złotej Piłce głosowanie, stwierdził, że "są to różne nagrody, o których przyznaniu decydują różne kryteria".
Zapytany o możliwość wyrównania osiągnięcia Pele (75 bramek w roku kalendarzowym), odparł, iż "są to tylko statystyki, ale miło być na równi z takim zawodnikiem jak on".
Komentarze (35)