Asturyjczyk powiedział, że zespół starał się osiągnąć rekord zwycięstw i z zadowoleniem przyjął świetny start Barcelony.
David Villa uśmiecha się. Guaje był autorem bramki na 2:1 w meczu z Celtą Vigo i aktualnie ma na swoim koncie 6 bramek, w tym 5 w lidze. Cztery z nich zostały zdobyte lewą nogą, która była operowana w grudniu. "Śruba mi pomaga", żartuje Hiszpan ze swoich bramek strzelonych tą nogą.
Ponadto, wyraził zadowolenie drużyny ze zdobycia rekordu zwycięstw na starcie sezonu: "Chcieliśmy to zrobić. Nigdy tego nie osiągnięto w klubie. Po latach będzie się o tym wspominać", mówił w rozmowie z Barça TV.
Napastnik pogratulował również drużynie Celty Vigo za ich śmiały sposób gry na Camp Nou: "Dziękujemy drużynie, która nie wystawia wszystkich swoich piłkarzy z tyłu, z takim przeciwnikiem chce się grać w piłkę. To czyni futbol wielkim", chwalił rywala.
Villa codziennie staje się lepszy: "Zarówno fizycznie jak i psychicznie". Powiedział też, że zdobywanie bramek robi różnicę, ale jest pewien, że stopniowo może dawać drużynie jeszcze więcej: "W tym momencie jestem szczęśliwy. Zagrałem trzy mecze z rzędu w podstawowym składzie i to mnie uszczęśliwia", powiedział.
Na koniec, wyraził opinię, że Tito Vilanova świetnie prowadzi zespół, tak jak "oczekiwano", oraz pogratulował Leo Messiemu zostania ojcem: "Na pewno przeżyje wiele szczęśliwych chwil. Będzie bardzo zadowolony", stwierdził.
Villa żartuje: Śruba mi pomaga
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (51)