Tylko pięć meczów bez straconej bramki

Wiktor

9 listopada 2012, 17:06

Mundo Deportivo

29 komentarzy

Jeden gol Messiego nie wystarczył aby wygrać z Celtikiem, mimo rekordowego posiadania piłki w drugiej połowie - 97%. Prezentujemy kolejne liczby, nie tylko związane ze środowym spotkaniem. Niektóre nie napawają optymizmem.

Pierwsza porażka Barcelony w bieżącym sezonie Ligi Mistrzów pozostawiła po sobie szereg statystyk, który może pomóc zrozumieć naturę problemów drużyny Tito Vilanovy w dwumeczu z Celtikiem. Jednak nawet bez tego zestawienia można zauważyć, że gdy przeciwnik wychodzi z ultradefensywnym nastawieniem, Barça, mimo upływu czasu, nadal nie może znaleźć rozwiązania.

Messi, 74 gole w 2012 roku

Leo nie powtórzył dwubramkowej zdobyczy, której dokonał na Celtic Park w 2008 roku. Fraser Froster i mur przed jego bramką, przerywał jego akcje i opóźnił strzelenie gola aż do 91. minuty. Po raz pierwszy w Lidze Mistrzów po tym, jak Argentyńczyk zdobył bramkę (już 54 w tych rozgrywkach), Barça przegrała, ale z 74 golami strzelonymi w tym roku, Messiemu pozostaje tylko jeden do 75, które, oficjalnie, strzelił Pele w barwach Santosu i Brazylii w 1958 roku.

47 sekund posiadania piłki w ciągu 45 minut gry

Oficjalne dane UEFA mówią same za siebie o tym, na jakie podejście do gry zdecydował się Celtic. Zaledwie 47 sekund posiadania piłki w drugiej połowie wystarczyło, aby zdobyć bramkę, której autorem został Tony Watt. Porównując z 25 minutami i 25 sekundami posiadania Barçy, wynik ukazywał 3% dla gospodarzy i 97% dla gości. Jednak rekord posiadania piłki w historii Ligi Mistrzów (82% do 45 minuty, 89% w całym meczu) nie oznaczał wygranej, ani nawet zdobyczy bramkowej w regulaminowych 90 minutach.

2 rzuty rożne Celticu i 1 gol

Kontynuując świetną passę skuteczności, Celtic wywalczył tylko dwa rzuty rożne, po dwóch stronach boiska, w jednej połowie. Barça miała w Szkocji 6 takich okazji, zaś na Camp Nou 15, ale przez swój wzrost nie stwarzała niebezpieczeństw w tych stałych fragmentach, w przeciwieństwie do The Bhoys. Przy pierwszym z kornerów, Mulgrew posłał piłkę w stronę Wanyamy (1,88 m. wzrostu), obok którego bez większych szans na zwycięstwo był Jordi Alba (1,70), po czym Víctor Valdés (1,83) musiał wyciągnąć piłkę z siatki.

122 podania Celticu, 165 Xaviego

Szczelnie zamknięty na swojej połowie i bezwstydnie świadom własnych ograniczeń, Celtic praktycznie nie zdołał wykonać więcej niż 5 podań bez straty piłki. Ostateczna liczba podań wynosiła 902:122 na korzyść Barçy, której lider zagrywał piłkę więcej razy niż cała drużyna mistrzów Szkocji. Xavi zaliczył 165 dobrych podań, pomylił się tylko 5 razy.

17 wrzutek Celticu, 19 Alvesa

Szkoci zaufali opcji wrzutek w pole karne, gdzie ich piłkarze mogli wykorzystać swój wzrost. W ten sposób posyłali futbolówkę 17 razy. To stosunkowo normalna liczba, jednak i tak mniejsza niż 19 dośrodkowań Daniego Alvesa, które jednak nie kończyły się golami. Ostatnią wrzutę Brazylijczyka na bramkę zamienił Cesc, a miało to miejsce w Vitorii w meczu 1/16 finału Pucharu Króla z Alavés.

50 strzałów Barcelony, 3 gole

Spektakularne posiadanie piłki Barcelony nie zostało przełożone na skuteczność pod bramką Forstera. Wciąż nie znalazło się antidotum, dzięki któremu można by łatwiej wygrywać w meczach z "autobusami" - jak z Celtikiem. Barça nie może znaleźć recepty na ten powtarzający się problem - poddczas ostatnich półfinałów w Lidze Mistrzów, w dwumeczu z Chelsea strzelała 46 razy, zdobywając tylko 2 gole. W obu spotkaniach ze Szkotami podopieczni Vilanovy oddali 50 strzałów (26 i 24), które zakończyły się zaledwie trzema golami, w tym dwoma w doliczonym czasie. Mimo że w tym sezonie Katalończycy zwiększyli liczbę strzałów z dystansu, samo prowadzenie piłki niczym w piłce ręcznej zmniejsza liczbę okazji. Dla przykładu Real Madryt, który nie poświęca tak dużo czasu na swoje akcje, w Lidze Mistrzów oddaje więcej strzałów (86 przy 71 Barcelony) i zdobywa więcej goli (10:8).

5 czystych kont w 17 meczach

Słaba skuteczność Barçy w ofensywie często kontrastuje z tą rywali, którzy potrafią wydobyć maksimum z tych niewielu szans, które mają. Celtikowi wystarczył rzut rożny i zagranie piłki w odpowiednie miejsce, aby objąć prowadzenie 2:0. W decydujących momentach sezonu Víctor Valdés nie popisuje się nadzwyczajnym refleksem i rzadko daje Barcelonie grę "na zero z tyłu". W tym sezonie ta sztuka udała się Valdésowi tylko 4 razy w 16 spotkaniach. Pinto z kolei zachował czyste konto w jedynym spotkaniu, które zagrał do tej pory (Alavés). Te 5 na 17 meczów "na zero z tyłu" (29%) to wynik dużo gorszy niż te z poprzednich sezonów: 31/59 w 2009/10, z procentowym rekordem (52%), 30/62 w 2010/11 (48%) i 32/64 w ostatnim sezonie (50%).

Po 1 golu w 2 przegranych meczach

Barça strzelała bramkę w każdym meczu w tym sezonie, ale przy jej jedynych przegranych (1:2 w Superpucharze z Realem Madryt i 1:2 w Glasgow) nic to nie zmieniło.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze