Zła passa Barçy B trwa nadal

Blazeq

18 listopada 2012, 13:21

5 komentarzy

Rezerwy Barcelony przegrały w Murcji z miejscowym Realem 0:1 i spadły na 10. pozycję w tabeli Segunda División. Decydujące trafienie zanotował w pierwszej połowie Matilla, a podopieczni Eusebio nie zdołali odpowiedzieć, choć w drugiej połowie stworzyli kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki.

Już przed meczem jasne było, że o punkty w Murcji nie będzie łatwo. Sztab szkoleniowy zdecydował się na dość zaskakujące zestawienie podstawowej jedenastki. Na ławce zasiadł Gerard Deulofeu, a w miejsce zawieszonych za kartki Gomeza i Rafinhi pojawili się Patric i Gustavo Ledes. Ponadto w ataku znalazło się miejsce dla młodziutkiego Dongou, a w obronie wystąpił powracający po kontuzji Planas.

Pierwsze minuty pokazały, że gospodarzom bardzo zależy na zwycięstwie. Już w 7. minucie szansę na zdobycie bramki miał były zawodnik Barcelony B, Saúl, ale znakomicie spisał się Masip. Goście odpowiedzieli strzałem Gustavo Ledesa i choć wydawało się, że powoli przejmują kontrolę nad sytuacją na boisko, to gospodarze wyszli na prowadzenie w 28. minucie. Po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi ustawionego na linii szesnastego metra Matilli, który silnym uderzeniem przebił się przez gąszcz zawodników w polu karnym i pokonał Masipa. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie i to gospodarze schodzili do szatni skromnie prowadząc.

Po przerwie gra rezerw Barcelony uległa zdecydowanej poprawie. Dwie dobre okazje do wyrównania zmarnowali Luis Alberto oraz Dongou i można było odnieść wrażenie, że bramka jest tylko kwestią czasu. Gospodarze szybko jednak o sobie przypomnieli, wyprowadzając dwa piekielnie groźne kontrataki, które powinny skończyć się podwyższeniem rezultatu. Za każdym razem świetnie reagował jednak Masip, dzięki któremu braki szybkościowe Lombána nie odebrały nadziei Barcelonie B. W 58. minucie na boisku pojawił się Deulofeu, ale i jego dryblingi nie zdołały odmienić losów spotkania. Podobnie wejście Araujo, choć ten był bardzo bliski zdobycia bramki pod koniec meczu, kiedy to trafił w poprzeczkę.

Był to już czwarty mecz bez zwycięstwa podopiecznych Eusebio, którzy zajmują 10. miejsce w tabeli z 20 punktami na koncie. Porażka w Murcji, choć spodziewana, to jednak musiała podciąć skrzydła zawodnikom Barcelony B. Zagrali oni bowiem całkiem przyzwoity mecz i zasłużyli na ten jeden punkt. Mniej było błędów w obronie, a okazje rywali wynikały raczej z nadmiernego odkrycia się w drugiej połowie, co przy wolnych stoperach musiało nieść ze sobą ogromne ryzyko. Już za tydzień kolejna szansa na przerwanie tej kiepskiej passy - do Barcelony przyjedzie Racing Santander, który balansuje na granicy strefy spadkowej.


Bramka:
1:0, Matilla (28’)

Real Murcia: Javi Jiménez, Molinero, Mauro, Catalá, Tagliafico, Nafti, Matilla, Emilio Sánchez (Niko, min. 71), Sutil (Jonathan, min. 63), Saúl (Eddy, min. 80) oraz Kike García.

Barça B: Masip, Patric (Kiko Femenía, min. 82), Lombán, Planas, Grimaldo, Gus Ledes, Sergi Roberto, Espinosa (Deulofeu, min. 58), Lobato, Luis Alberto oraz Dongou (Araujo, min. 68).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze