Wiceprezydent ds. ekonomicznych Barçy powiedział, że trwają poszukiwania alternatywy dla sponsora - linii lotniczych Turkish Airlines - z którym umowa wygasa w czerwcu przyszłego roku. Zapewnił też, że decyzja o umieszczeniu logo sponsora na koszulkach jest całkowicie odwracalna.
Faus tłumaczył w Moskwie, gdzie Barça rozegra jutro mecz w ramach 5. kolejki Ligi Mistrzów ze Spartakiem, że decyzja o umieszczeniu reklamy na koszulkach pierwszej drużyny „jest decyzją całkowicie odwracalną po upływie 3 lat. W 2016 roku nowy zarząd klubu, wybrany w wyborach w 2016 roku, oraz socios, podejmą decyzję czy reklama pozostanie i w ramach jakiego sponsora."
Faus poruszył tę kwestię na spotkaniu ze specjalnymi wysłannikami w Moskwie. Zmiana, która dokona się na koszulkach Barçy, z logo Qatar Fundation na Qatar Airways, i która potrwa do końca kontraktu z Qatar Sports Investments, niesie za sobą wiele niuansów, zarówno na poziomie wizualnym, jak i strategicznym. W pierwszej kolejności Barça musi poszukać firmy, który wypełniłaby miejsce po zakończeniu współpracy z liniami lotniczymi Turkish Airlines (konflikt interesów z Qatar Airways). Drugi pod względem ważności sponsor klubu płacił Barcelonie ok. 3-4 milionów euro rocznie.
Faus podkreślił znaczenie porozumienia z rządem katarskim oraz jego istotę dla finansów Barcelony. Po zatwierdzeniu decyzji, że Barça będzie grała z komercyjnym, a nie instytucjonalnym sponsorem na koszulkach, jakimi były Unicef czy Qatar Foundation, wiceprezydent powiedział, że „jeśli nasz najważniejszy partner sugeruje nam tę zmianę, jest to rozsądne posunięcie i oznacza naszą lojalność wobec niego przez następne 3 lata."
Faus zaznaczył, że „decyzja o umieszczeniu reklamy na koszulkach jest odwracalna i w 2016 roku wybrany w wyborach nowy zarząd klubu oraz socios zadecydują, czy reklama pozostanie na koszulkach, czy nie" oraz o tym, jakiego rodzaju będzie ewentualny nowy sponsor.
Decyzja w sprawie Camp Nou
Barça pracuje także na przyszłością stadionu Camp Nou: „Rozważamy różne możliwości: zbudowanie nowego stadionu na terenie starego, wybranie zupełnie nowego miejsca, bądź wyremontowanie obecnego obiektu. Jest to bardzo skomplikowana kwestia, która w przypadku budowy nowego stadionu będzie wiązała się z olbrzymimi kosztami. Ale musimy myśleć o przyszłości klubu na kolejne 50 lat, a nie poprzednie."
Neymar
Faus nie ujawnia zarówno przeznaczenia 10 mln euro zapisanych w sprawozdaniu rocznym jako wydatek na inwestycje długoterminowe, jak i 30 mln zaplanowanych dodatkowo na pokrycie przyszłych kosztów.
"Zakup Neymara byłby doskonałą operacją z marketingowego punktu widzenia. W klubie zawsze jednak priorytetem są aspekty sportowe, a nie ekonomiczne. Tak jak powiedział Zubizarreta, Neymar jest piłkarzem Santosu do 2014 roku, dlatego nie mamy nic więcej na ten temat do powiedzenia", powiedział.
Komentarze (40)