Barcelona Franka Rijkaarda cierpiała nie będąc w stanie zatrzymać swojego upadku. Szatnia została pozbawiona dyscypliny i ducha. Ronaldinho tracił powoli statut najbardziej niezwykłego piłkarza na ziemi, Joan Laporta, były prezydent klubu, przetrwał tylko w biurze. Katalońska samoocena była na najniższym poziomie od dziesięcioleci. W takim momencie szkoleniowcem FC Barcelony został Pep Guardiola.
Minęły dwa lata bez żadnego trofeum. Zmiana była potrzebna. Ważne decyzje musiały zostać podjęte. Ale pierwsze co musiał zrobić Guardiola to przekonać do siebie piłkarzy. Spotkanie twarzą w twarz z drużyną było w toku. Miało miejsce pierwszego dnia przygotowania do sezonu, w słynnym szkockim miasteczku St. Andrews, w sali konferencyjnej, w podziemiach hotelu.
Kiedy Guardiola wchodził do pomieszczenia, powtarzał sobie w kółko: „Bądź sobą, bądź sobą...". Czuł, że w podobnej sytuacji był przynajmniej raz, prowadząc Barcelonę B: twarze zawodników były inne, ale myśli do przekazania praktycznie te same. W żołądku czuł to samo, dziwne uczucie.
Cały skład zapełnił ciasny pokój, zwracając się twarzą do przodu, jakby będąc w szkole na lekcjach. Personel medyczny, asystenci, dziennikarze, wszyscy, którzy przylecieli do Szkocji, zostali zaproszeni. Przez następne 30 minut Guardiola przekazywał myśli, które zahipnotyzowały całą grupę.
Piłkarze siedzieli w ciszy, słuchając chodzącego po sali Guardioli, patrzącemu w oczy swojej publice, wykazując się niezwykłymi umiejętnościami w komunikacji. Odwołując się do wspomnień tych, którzy tam byli (Xavi, Andrés Iniesta, Gerard Piqué, Tito Vilanova, Thierry Henry, Samuel Eto'o, Leo Messi i inni), jesteśmy w stanie odtworzyć słowa, które padły tamtego dnia.
„Panowie, dzień dobry. Możecie sobie wyobrazić, jaka to jest dla mnie motywacja być tutaj, prowadzić ten zespół. To wielki zaszczyt. Kocham ten klub ponad wszystko. Nigdy nie podjąłbym decyzji krzywdzącej Barcelonę lub sprzecznej z jej ideami. Wszystko, co będę robił, opiera się na mojej miłości dla tego klubu. Potrzebujemy dyscypliny i porządku."
„Drużyna przeszła przez czas, gdzie nie każdy był profesjonalistą takim, jakim powinien być. Teraz nadszedł czas, aby iść do przodu i dać z siebie wszystko."
„Jestem częścią tego klubu od wielu lat, dlatego zdaję sobie sprawę z błędów, które zostały dokonane w przeszłości; będę bronił was aż do śmierci, ale jednocześnie będę bardzo wymagający, tak samo, jak jestem dla siebie."
„Proszę was tylko o jedno. Nie będę wam wypominał niedokładnego podania, niecelnej główki kosztującej nas bramkę tak długo, jak będę widział, że dajecie z siebie sto procent. Mogę wybaczyć błędy, ale nie wybaczę, jeżeli nie będziecie oddawać serca i duszy za Barcelonę."
„Nie proszę o wyniki, a o wykonanie. Nie będę akceptować ludzi nieprzykładających się do gry, niezależnie, czy jest to brak, czy połowiczne zaangażowanie."
„To jest Barça panowie, to jest to, o co nas proszą, a ja proszę o to was. Musicie dać z siebie wszystko, musicie mieć wsparcie w swoich kolegach z drużyny, wszystkich was będących w tej sali."
„Wielu z was mnie nie zna, dlatego najbliższe kilka dni spędzimy na poznawaniu siebie, żeby powstała zjednoczona grupa, a nawet rodzina. Jeżeli ktokolwiek będzie miał jakiś problem, przychodźcie, jestem zawsze wolny, nie tylko jeżeli chodzi o sprawy sportowe, ale również zawodowe, rodzinne i środowiskowe."
„Jesteśmy tutaj, aby pomagać sobie nawzajem i mieć pewność, że żaden z nas nie poczuje stresu, bądź odrzucenia. Jesteśmy jednością, nie małymi grupkami. Takie rzeczy zabijały wszystkie drużyny i ich ducha."
„Gracze obecni w tym pokoju są znakomici, jeżeli nie doprowadzimy ich do zwycięstwa, to będzie nasza wina. Trzymajmy się razem, kiedy czasy będą trudne. Miejcie pewność, że nic nie przecieka prasy. Nie chcę, żeby ktokolwiek toczył bitwy na własną rękę."
„Bądźcie zjednoczeni, zaufajcie mi. Jako wychowanek klubu, byłem na waszym miejscu, wiem przez co przechodzicie, co czujecie."
„Nasz styl jest podyktowany historią tego klubu i my będziemy mu wierni. Kiedy mamy piłkę, nie możemy jej stracić, a kiedy tak się stanie, biegajcie, aż ją odzyskacie. To są podstawy."
Skład, cała grupa ludzi dałą się "uwieść". Opuszczając salę konferencyjną, Xavi powiedział do kolegów z zespołu, że wszystko, co musieli usłyszeć, zostało zawarte w tej przemowie. Rozmów z drużyną było więcej, ale ta jedna w St. Andrews stanowiła fundament nowej ery Barcelony.
„Są rozmowy, które po prostu przychodzą same z siebie, są również takie, które rozpoczynają się od myśli, pomysłów, których byłeś świadkiem" - mówił Guardiola. „Czego nie możesz zrobić, to nauczyć się przemowy, poznaj ją przez serce. Dwa, trzy pomysły to wszystko czego potrzebujesz... wtedy wystarczy włożyć w to serce. Nie możesz oszukiwać zawodników, że są zbyt dobrze przygotowani, inteligentni, czy intuicyjni."
„Byłem piłkarzem, dlatego wiem, co mówię. W każdą przemowę, zaczynając od tej z St. Andrews, wkładam całe serce. Kiedy tego nie czuję, milczę. To najlepsza droga. Są dni, kiedy myślisz, że musisz coś powiedzieć, ale tego nie czujesz, wtedy najlepiej siedzieć cicho."
„Czasem przedstawiasz drużynie przeciwnika, czasem tego nie robisz, uświadamiając sobie, bez względu na powód, że są rzeczy ważniejsze niż piłka nożna, wtedy mówisz o tych innych rzeczach, niezwiązanych z meczem."
„Historie o przezwyciężaniu problemów, o zachowaniu ludzi, działają w niezwykły sposób. To jest piękne w tym zawodzie, że każdy rywal, każda sytuacja różni się od poprzedniej i zawsze musisz znaleźć to, co chcesz przekazać piłkarzom: „chłopaki, dzisiaj ważniejsze jest..." z takiego, czy innego powodu. To nie musi mieć związku z taktyką."
„Kiedy robisz to trzy, cztery lata, jest o wiele łatwiej, żeby „to" znaleźć. Kiedy robiłeś to cztery lata z tymi samymi zawodnikami, wtedy jest o wiele trudniej."
Pomimo że Guardiola chciał mieć w zespole elementy demokracji, wprowadził kilka zasad, w pierwszych dniach swojej pracy, np. wykorzystywanie w komunikacji katalońskiego i kastylijskiego, jako jedynych języków, czy organizowanie miejsc piłkarzom podczas posiłków, w celu ich wymieszania.
Guardiola kontynuował narzucone zasady również po powrocie z St. Andrews. Nowa baza treningowa została przygotowana tak, jak chciał tego nowy szkoleniowiec. Piłkarze mieli poczuć się jak pracownicy klubu piłkarskiego, nie jak gwiazdy Hollywood.
Stołówka została zaprojektowana tak, żeby pomieścić piłkarzy siedzących razem, co wcześniej było niemożliwe.
Mimo że wcześniejsza baza treningowa mieściła się tuż obok Camp Nou, w styczniu 2009 roku, drużyna przeniosła się do nowej, będącej poza zasięgiem prasy i publiczności. Media zaczęły nazywać to miejsce „zakazanym miastem".
Guardiola zmienił również hiszpański zwyczaj, w którym noc poprzedzającą mecz, drużyna musiała spędzać w hotelu. Tłumaczył to tak: „ludzie nie spędzają nocy zamknięci w hotelu, kiedy następnego dnia mają iść do pracy. Jeżeli nie odpoczywają, nie są sobą, co znaczy, że grają gorzej i tracą pracę".
„Oceniam moich piłkarzy za pracę w klubie, nie życie prywatne. Nie jestem policjantem. Idę spać o 22 i nie interesuje mnie, co robią. Dlatego wolę, żeby byli w domach, a nie w hotelu, gdzie musieliby bezczynnie czekać na mecz."
„Dla mnie najważniejszymi zmianami było pozbycie się spotkań w hotelu w noc przed meczem oraz wspólne posiłki po treningu" - powiedział Xavi. „Jedzenie razem bardzo nam pomogło. W ten sposób pilnowaliśmy naszej diety. Początkowo było ciężko, ale przywykłem. Ze spotkaniami było tak samo."
„Nie byłem przyzwyczajony do bycia w domu kilka godzin przed meczem, to było dziwne. Czułem się jakbym nie był odpowiednio przygotowany, jakbym nie był do końca skoncentrowany. Miałem poczucie, że zostanę za to ukarany, rozgrywając kiepskie spotkanie, nie dając z siebie 100%."
„Szybko zrozumiałem, że dzięki nowym zasadom, wiele zyskamy. Za dużo myśląc o meczu, nakładasz na siebie niepotrzebną presję; to przemienia się w stres. Nauczyłem się tego, co naprawdę ważne. Ograniczenie tego zwyczaju pomogło ograniczyć stres w ciągu roku."
Fragment książki Pep Guardiola - Another Way of Winning autorstwa Guillema Balague. Polska premiera tej książki nastąpi w 2013 roku nakładem Wydawnictwa SQN.
Komentarze (39)