FC Barcelona Intersport, która będzie chciała kontynuować swój bezbłędny marsz w Lidze Mistrzów zagra w sobotę w Palau Blaugrana z węgierskim Pick Szeged, rywalem zawsze niewygodnym, ale dalekim od potencjału Blaugrany.
Pierwszą rundę fazy grupowej Ligi Mistrzów Barcelona zakończyła w Segedyn rezultatem 33:28.
Zawodnicy Xaviego Pascuala, poza spotkaniem z białoruskim Dinamem Mińsk w Palau Blaugrana, nie mieli większych problemów w meczach grupy D. Natomiast zespół Pick Szeged w Lidze Mistrzów na koncie tylko jedno zwycięstwo w spotkaniu z Kadetten Schaffhausen (30:29).
Obrona z Arpadem Sterbikiem i Danielem Sariciem w bramce, jest najlepszą w rozgrywkach i nie powinna mieć większych problemów z jednym z najsłabszych ataków. Statystyki mówią jednak, że FC Barcelonie na Węgrzech nie idzie najlepiej. Dotąd na szesnaście spotkań przegrywała tam siedmiokrotnie i zanotowała dwa remisy. Z Pick Szeged przegrała dwukrotnie na ich terenie, ale należy też pamiętać, że zespół z Segedyn był w stanie wygrać w Palau (28:32) w sezonie 2007/08.
Warto zwrócić uwagę, że ostatnie spotkanie było rekordowym w Europie. Barça zdobyła swoją bramkę numer 10000 w europejskich rozgrywkach. Od pierwszego sezonu w Europie (1969/70) w kolejnych 347 spotkaniach zawodnicy Barcelony Intersport strzelili 10 014 goli.
To będzie dziesiąty mecz ekip w Lidze Mistrzów. Bilans dziewięciu spotkań to siedem zwycięstw Barcelony i dwa Węgrów. Moc Pick Szeged oparta jest na dwóch zawodnikach, na najskuteczniejszym Frantisku Sulcu (27 bramek) i Szwedzie, byłym zawodniku Barcelony, Jonasie Larholmie (22 trafienia).
Trener Barcelony Xavi Pascual przed spotkaniem w Segedyn mówił, że "porażka będzie istotna w następnej fazie, to
sprawia że mecz jest groźniejszy niż się wydaje. Zasługujemy na szacunek, ale chcemy kontynuować naszą drogę, być pierwszymi w grupie wygrawszy wszystkie spotkania. Szeged korzysta z dwóch systemów, normalnie 6:0 i bardzo agresywnie 5:1. Ich gra bazuje na zawodnikach środka Frantizku Sulcu i Jonasie Larhomie, ale leworęczny Gbor Ancsin i lewoskrzydłowy Ratjo Prodanovic też są groźni w ataku. Zawsze oczekuję wygranej, ale jesteśmy również przygotowani na porażkę. Nie jestem zaskoczony poziomem gry do jakiego doszliśmy, ale trzeba dalej pracować, aby utrzymać tą drogę" powiedział.
Początek spotkania z Pick Szeged w sobotę o godzinie 16.15.
Komentarze (2)