Johan Cruyff zaprezentował dziś oficjalnie swoją nową, drugą już książkę, zatytułowaną: "Futbol, moja filozofia". W ceremonii wzięli udział były prezes Barcelony, Joan Laporta i wiceprezes Carles Vilarrubí. Holender odpowiadał na pytania dziennikarzy.
- Myślę, że nie powinniśmy czuć madriditis (Hiszpanie nazywają tak rzekomy kompleks Barçy wobec Realu - przyp. red.), trzeba zostawić ich w spokoju. Dlaczego obchodzi cię to, co robią, skoro mamy 8 punktów przewagi? - odpowiedział zapytany o José Mourinho.
Cruyff pytany był także o Złotą Piłkę. - Słusznie lub niesłusznie, wybór jest subiektywny. Jest odzwierciedleniem tego, co generalnie podoba się ludziom, nie tego, co najlepsze. Messi jest mały, szybki z piłką, a wszystko, co robi, robi z większą gracją, więc dlatego logiczne jest, że z tą samą jakością wygrywa - mówił.
Jeśli chodzi o różnice między Barçą Vilanovy i Barçą Guardioli, Holender podkreślił, że obaj mieli skomplikowaną misję, bo Pep musiał dokonać zmiany i rozpocząć nowy projekt, a Tito utrzymać w piłkarzach głód sukcesów po tym, jak wygrali już wszystko. Z tego powodu podkreślał rolę Vilanovy i dodał, że czas pokaże, jak zachowa się trener, gdy w sezonie nadejdą dla Barçy trudne chwile.
Cruyff uważa, że Guardioli ciężko będzie teraz podjąć decyzję odnośnie swojej przyszłości, po tylu sukcesach, jakie osiągnął z Barçą. - Będzie mu trudno. Cały świat będzie teraz porównywał jego pracę do tego, czego dokonał w Barcelonie. A teraz musi zacząć praktycznie od nowa - powiedział.
Komentarze (11)