Na dziejszej konferencji prasowej Xavi bardzo rozlegle wypowiadał się na tematy związane z Barçą, jak przystało na lidera drużyny. Mówił m.in. o swoim nowym kontrakcie, komentował ostatnie wypowiedzi Ikera Casillasa oraz odniósł się do planowanej reformy edukacji w Katalonii.
Zaczynamy konferencję. Xavi, dzień dobry. Tito wczoraj skarżył się na piłkę, którą gracie w Pucharze Króla. Jakie wy widzicie różnice pomiędzy futbolówką, którą graliście wczoraj a chociażby tą, którą gracie w Lidze Mistrzów?
Cóż, ta piłka jest dużo lżejsza. Przypomina bardziej Jabulani, która także dostawała większej rotacji. Wydaje nam się też mniejsza, podskakuje przy podaniach. Boisko było dobrze przygotowane. To my musimy się dostosować, gdyż będziemy nią grać cały Puchar Króla. Udało nam się to, w przypadku Jabulani na mundialu, więc uczynimy to również w przypadku tej.
Xavi, chciałem zapytać cię o twój kontrakt. Czy możemy go już uznać praktycznie za podpisany oraz za pewny fakt, że zakończysz karierę w Barcelonie?
Tak, ja jestem bardzo zadowolony, bo wszystko już prawie gotowe, nowy kontrakt jest już przygotowany. Jestem szczęśliwy, obie strony są zgodne co do mojej umowy. Klub jest ze mnie zadowolony, chcą żebym kontynuował tutaj grę i ja też tego chcę. Moim wielkim marzeniem jest zakończenie tutaj kariery, zobaczymy, czy te marzenia się urzeczywistnią. Mamy nadzieję, że w przyszłym tygodniu wszystko zostanie ostatecznie załatwione i będziemy mogli ogłosić, że umowa jest podpisana. Jestem bardzo szczęśliwy, że będę tu mógł zostać do 2016 roku, a potem zobaczymy. Ja chcę być tutaj przez kolejne lata, to jest to, czego najbardziej pragnę. Klub jest ze mnie zadowolony i to jest dla mnie najważniejsze.
Xavi, to już 26 meczów pod wodzą Tito. Jesteście w świetnej sytuacji praktycznie we wszystkich rozgrywkach, szczególnie w Lidze. Czy dużo się zmieniło w stosunku do poprzedniego sezonu, jeśli chodzi o waszą grę? Odnosicie prawie same zwycięstwa i macie dobrą pozycję na drodze po każde z trofeów.
Nie, zmieniło się bardzo mało. W zeszłym sezonie czasem mieliśmy tego „futbolowego pecha". Piłka nie chciała wpadać do bramki. W niektórym meczach trudno było nam wejść w rytm, czasem ciężko przychodziło nam odrabianie strat. W tym sezonie jesteśmy bardzo waleczni, gramy dobry futbol od samego początku. Mamy dużo ochoty, nasze morale jest wysokie. Trenujemy na najwyższym poziomie. Filozofia się nie zmienia, zmieniają się ludzie. Zmienił się trener, wiadomo, ale na boisku wszystko pozostało tak samo, bo piłkarze są ci sami. Najważniejsze, żeby utrzymać zwycięską passę i pozostać w walce o wszystkie trzy trofea. Nasze cele także pozostały nienaruszone.
Xavi, ja chciałbym zapytać cię o Davida Villę. Wydawało się, że doszedł do siebie po kontuzji, że odzyskał swoją dawną formę, ale jednak cały czas czegoś mu brakuje. Mógłbyś powiedzieć jak ty to widzisz? Co sądzisz o jego kondycji psychicznej i fizycznej, czy jest czymś zmartwiony? Bo ostatnio źle się z nim dzieje, nie jest tak dynamiczny jak wcześniej i niewiele mu wychodzi na boisku.
Ależ wychodzi mu, jak najbardziej. Gra bardzo dobrze i wszystko jest z nim jak najbardziej w porządku, z jego dynamiką także. Kiedy tylko wchodzi na boisko, zawsze gra dobrze. Na treningach też spisuje się bez zarzutów. Fizycznie jest w najwyższej formie, po kontuzji nie ma najmniejszego śladu. Jak dla mnie ma się fenomenalnie, nie widzę u niego żadnych problemów, ani psychicznych, ani fizycznych. On daje z siebie sto procent, a drużyna wie, jak bardzo ważnym jest zawodnikiem. Oczywiście to trener decyduje, czy zagra, czy nie zagra, ale wszyscy wiemy jak jest ważny i potrzebny na przyszłość.
Witaj Xavi, realizujemy reportaż o Andrésie Inieście. Messi powiedział, że Andrés zasłużył na Złotą Piłkę. Zgadasz się z tym stwierdzeniem? I jakie wg ciebie są największe zalety Iniesty jako piłkarza?
Oczywiście, że się zgadzam. Zasłużył na tę nagrodę, gdyż ma za sobą wspaniały sezon. Został wybrany najlepszym piłkarzem mistrzostw Europy. Już od wielu lat nieustannie udowadnia swoją wartość na boisku. Jest po prostu spektakularnym zawodnikiem, który robi różnicę. Dla nas jest fundamentalny, dla naszego systemu gry, dla naszej filozofii. Potrafi utrzymywać się się przy piłce, prawie w ogóle jej nie traci, może grać zarówno na skrzydle, jak i w środku boiska. To piłkarz totalny, nowoczesny. Jest po prostu świetny. Dlatego jasne, że zasługuje na tę nagrodę.
Chciałem cię zapytać o to czy w tym momencie postrzegasz Atlético Madryt jako groźniejszego rywala niż Real?
Nie, uważam, że to nie jest czas na takie porównania. Obydwie drużyny są naszymi rywalami. W tym momencie Atlético jest bardzo silne. Bardzo dobrze zaczęli sezon, ale to dopiero połowa, zobaczymy jak będą radzić sobie dalej. W najbliższym meczu zmierzą się z nami i my spróbujemy ich pokonać. Ale na pewno są na dobrej drodze, mają dobrego trenera, który pracuje nad ich defensywą. Są też bardzo groźni z kontrataku i mają piłkarza, który robi różnicę. Ale obydwie drużyny pozostają naszymi największymi rywalami. Nie przekreślajmy Realu, bo zostało jeszcze wiele meczów i nic nie jest przesądzone.
Ale nie uważasz, że przez to, że Real przegrał już sześć meczów w tym sezonie, staje się coraz słabszy?
Nie, ja tak tego nie widzę. Jedyne co zauważyłem, to że coraz trudniej jest wygrać na stadionie przeciwnika. Rywale coraz lepiej nas analizują i podobnie ma to miejsce z Realem Madryt. Dlatego coraz więcej kosztuje nas wygrywanie. Wczoraj graliśmy w Córdobie i pierwsza połowa była dla nas ciężka. Bardzo dobrze nas naciskali i nie pozwalali nam grać swojego. Dlatego niektóre mecze się komplikują. Nasi rywale są coraz lepsi, wiedzą jak się przygotowujemy i dobrze nas analizują. Dlatego coraz trudniej jest wygrać.
Zauważyłeś, że kiedy jedno z was (Barça i Real) gra dobrze, wtedy drugie radzi sobie gorzej? Teraz dzieli was 11 punktów w lidze, oni wczoraj przegrali w Pucharze, wy wygraliście. Czy ty też to dostrzegasz?
Tak po prostu jest. Jednemu idzie dobrze, a drugiemu źle. Musi tak być. Taka jest ta „futbolowa wojna" pomiędzy Realem i Barçą. Teraz my mamy 11 punktów przewagi nad nimi i mogłoby się wydawać, że z Realem jest bardzo źle, że jest wręcz fatalnie. Ale to nie prawda. Real Madryt przezwyciężał już wiele trudności, wiele razy odrabiali straty w lidze. Nas zawsze dużo kosztuje wygranie ligi, nawet jak mamy 12 punktów przewagi. Jest jeszcze za wcześnie na wydawanie osądów.
Xavi, chciałem zapytać cię o twoją pozycję na boisku, gdyż wydaje się, że trochę uległa zmianie w stosunku do poprzedniego sezonu. Wydaje mi się, że teraz grasz bardziej cofnięty, a bardziej wysunięty jest Cesc. Jak wytłumaczysz swoją nową rolę i czy ci to pasuje?
Nie, moja pozycja jest taka sama. Po prostu czasami moje ustawienie zależy od tego, co się dzieje w danym meczu. Czy wygrywamy, czy przegrywamy, czy musimy się więcej utrzymywać przy piłce, czy trudniej nam jest wyjść do przodu i czy muszę pomóc. Ale cały czas gram pomiędzy liniami, jak zawsze. Zadaniem środkowych jest także naciskanie na rywala i pomaganie przy wyprowadzaniu piłki. Moja pozycja się nie zmieniła, jestem ofensywnie nastawiony, dużo uczestniczę w grze. Czuję się dobrze na boisku. Wszystko zależy jeszcze od rywala, ale pozycja jest ta sama.
Czy potrafisz powiedzieć jak wyglądałoby wasze życie na boisku bez Messiego?
Nie mów tak, prawda jest taka, że graliśmy mecze bez Messiego i nie było źle. Oczywiście, że mowa tu o najlepszym piłkarzu na świecie, który robi największą różnicę ze wszystkich na tej planecie. Bardzo go potrzebujemy i cała drużyna czerpie korzyści z jego goli, ale to działa również w drugą stronę. On potrzebuje nas i tej filozofii gry, jaką prezentuje Barça. I tak jak powiedziałem, były mecze, w których go nie było i jakoś sobie radziliśmy. Mamy wielu świetnych piłkarzy. Wszyscy jesteśmy dobrze przygotowani, ale fakt jest taki, że to Leo jest środkowym napastnikiem, strzela najwięcej goli i ma dla nas ogromne znaczenie.
Chciałem cię zapytać, o niektóre z ostatnich wypowiedzi Casillasa. Po pierwsze, o jego stwierdzenie, że mógłby tracić do was nawet 25 punktów w lidze, ale wygrać decimę dla Realu, i że Barça nie może się tak chwalić tym, że zagrała jedenastoma wychowankami w składzie, bo nie zawsze tak było. Jak ty się na to zapatrujesz?
Bardzo szanuję Ikera, ze względu na przyjaźń jaka jest między nami, ale nie zgadzam się z nim. Jesteśmy dumni z naszej cantery. To prawda, że w poprzednich latach, wychowankowie nie zawsze dostawali szansę na grę, ale teraz ją mają. Przynajmniej tutaj w Barcelonie. I jest to coś wspaniałego. Ci ludzie rozumieją naszą filozofię gry, są lepiej przygotowani na różne obciążenia, niż ci którzy przychodzą z zewnątrz. Ich więcej kosztuje przystosowanie się do naszego stylu gry. My czerpiemy korzyści z tego, co daje nam nasza cantera. I dlatego tak chwalimy się i jesteśmy dumni z pracy jaką wykonuje szkółka w Barcelonie.
Jeśli o chodzi o trofea w obecnym sezonie, walczymy o wszystkie trzy. Jesteśmy w dobrej sytuacji we wszystkich rozgrywkach i chcielibyśmy wygrać wszystkie trzy puchary. Jesteśmy oczywiście ostrożni, czujni, ale będziemy walczyć do końca o pełną pulę.
Xavi, chciałem jeszcze powrócić do tematu cantery, nie chodzi tu tylko o wypowiedzi Casillasa, ale też o inne komentarze, które pojawiały się ze strony Madrytu. Nie wiem czy to zazdrość, ale wydaje mi się, że oni też bardzo chcieliby mieć tylu wychowanków w swoim składzie.
Nie wiem czemu tak jest, ale za to wiem, że 8 czy 9 zawodników z naszej szkółki zostało mistrzami Europy i świata. Reprezentacja Hiszpanii także bardzo korzysta z naszej cantery i dlatego również powinni być z niej dumni, bo nie jest to tylko szkoła Barcelony, ale reprezentuje cały futbol hiszpański. Od 2008 roku wygraliśmy wszystko, zarówno na poziomie europejskim, jak i światowym i wielu zawodników Barcelony aktywnie brało udział w tym sukcesie.
Chciałem zapytać o wasz najbliższy mecz z Atlético. Czy to spotkanie można uznać za najbardziej spektakularne, które odbędzie się w najbliższym czasie w Europie? I nie chodzi tylko o Messiego i Falcao, ale także o styl i dynamikę, jaką w tym momencie posiadają obydwa zespoły.
Tak, to będzie na pewno jeden z najatrakcyjniejszych meczów, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, jak dobrze radzi sobie Atlético w tym sezonie. Przegrali tylko dwa mecze w lidze, są w świetnej formie, no i mają Falcao. To piłkarz, który robi różnicę. To będzie świetny mecz. W spotkaniach między Barçą i Atlético zawsze padało dużo bramek, te spotkania zawsze były bardzo widowiskowe. Mamy nadzieję, że kibice będą się cieszyć meczem w najbliższą niedzielę.
Xavi, bardzo trudno jest, by piłkarz spędził całą karierę w jednym klubie, aż do emerytury. Czy dla ciebie to szczególny powód do dumy. Czy po zakończeniu gry w 2016 roku, zamierzasz być w jakiś sposób związany z klubem?
Tego nie wiem. Zobaczymy. W tym momencie czuję się bardzo dobrze. Jestem szczęśliwy. Tak jak powiedziałem wcześniej, lada chwila podpiszę nowy kontrakt. Jestem bardzo zadowolony, że majac 36 lat cały czas będę w Barcelonie, wciąż pomagając tej drużynie. Jest to klub mojego życia, dla mnie najlepszy na świecie. Na daną chwilę nie mogę być bardziej szczęśliwy. A później zobaczymy. Na razie cieszę się z tego, co jest i mam nadzieję, że będę mógł to robić do 2016 roku.
Czy wiesz jak mają się sprawy z Érikiem Abidalem i czy myślisz, że będzie mógł wrócić do gry jeszcze w tym sezonie?
Éric ma się dobrze, rehabilitacja trwa. Cały czas trenuje i jest szczęśliwy. Zobaczymy. To zależy od niego i od kilku innych rzeczy. Ale okaże się, najważniejsze, że on jest zadowolony. My życzymy mu, żeby wrócił jak najszybciej na boisko. To jest to, czego najbardziej pragnie.
Xavi, ja chciałem zapytać cię o sprawę, którą ostatnio komentował na swoim Twitterze Puyol, a nawet Messi wypowiedział się w tej kwestii. Chodzi o reformę edukacji, którą przygotowuje Madryt, która zdaje się, mocno dotknie sprawy języka katalońskiego. Chciałbym wiedzieć co ty, jako osoba całkowicie dwujęzyczna, o tym myślisz?
Wydaje mi się to bardzo złe, że w Katalonii usiłuje się zmusić nas do nie mówienia po katalońsku. My mamy swoje prawa i chcemy, żeby były one respektowane przez innych. Mamy swoją życiową filozofię i swój język, z którego jesteśmy bardzo dumni. Jestem przeciwny temu, co próbuje wprowadzić minister (chodzi o ministra Werta - przyp. red.).
Czy myślałeś kiedyś o zakończeniu kariery w innej lidze, gdzie gra się inaczej w piłkę? Np. gdybyś dostał superofertę z Rosji?
Dopóki Barça jest ze mnie zadowolona, nic takiego nie planuję. Mówiłem to już wiele razy. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy. W Barcelonie jest mój dom. Za chwilę podpiszę nowy kontrakt i nic takiego nie rozważam.
Xavi: Jestem bardzo szczęśliwy, że pozostanę tu do 2016 roku
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (47)