Francuski piłkarz Barcelony, Éric Abidal, przyznał w ten czwartek, że jeśli zdrowie mu pozwoli, to na pewno wróci do gry w piłkę nożną. Jeśli jednak stanie się inaczej, będzie dalej szedł przed siebie, w czym na pewno pomoże mu wspierająca go rodzina.
Abidal dziejszej nocy odebrał nagrodę Prix Pyrénées, którą przyznaje Francuska Izba Handlu, urzędująca w Barcelonie. Wyróżnienie otrzymują osoby, które, przez swoją pracę, przyczyniły się do zacieśnienia relacji hiszpańsko-francuskich. Przy okazji Éric został zapytany, kiedy można spodziewać się jego powrotu na boisko. Francuz następująco podsumował sprawę swojego zdrowia: „Lekarze mówią, że to, co przeżyłem, nie jest normalne. Walczę o to, żeby wrócić do gry. Jeśli się uda to dobrze, a jeśli nie, to nic się nie stanie, pozostanę przy mojej rodzinie".
Francuski defensor powiedział również, że czuje się „dobrze i że stopniowo wraca do treningów". Przyznał jednak, że kończący się rok był dla niego ciężki. Zawodnik Barcelony i reprezentacji Francji został wyróżniony, gdyż może posłużyć za przykład dla całego świata, jeśli chodzi o wytrwałość w walce z rakiem. „Chciałbym podziękować wszystkim za tę nagrodę. Ten rok był dla mnie bardzo ciężki. Pełen walki", powiedział. Abidal podkreślił także kolejny raz rolę swojej żony i rodziny w procesie rehabilitacji.
Jeśli chodzi o swoją przyszłość, Francuz powiedział, że kiedy już ostatecznie zakończy karierę, bardzo chciałby zająć się pracą z dziećmi. Pomagałby najmłodszym w dotarciu na szczyt w świecie futbolu. Powiedział również, że najlepszy gol w jego karierze, to ten w meczu przeciwko Realowi Madryt. Odniósł się także do nagrody Złotej Piłki, mówiąc, że ma nadzieję, iż pozostanie ona w szatni Blaugrany. Nie zagłębiał się jednak w wybieranie pomiędzy Messim i Iniestą. Abidal otrzymał nagrodę z rąk samego burmistrza Barcelony. Cała gala zakończyła się uroczystą kolacją w hotelu Grand Marina w stolicy Katalonii.
Komentarze (28)