Barça B wywiozła punkt z Alcorcón

Blazeq

15 grudnia 2012, 19:57

42 komentarze

Rezerwy Barcelony pokazały się z całkiem dobrej strony w pojedynku z AD Alcorcón, remisując ostatecznie 1:1 na trudnym terenie. Prowadzenie już w 18. minucie objęli co prawda gospodarze, ale podopieczni Eusebio nieustannie dążyli do wyrównania i 12 minut przed końcem osiągnęli swój cel dzięki trafieniu Luisa Alberto. Był to drugi kolejny remis z ekipą z czołówki, ponieważ tydzień temu Barça B podzieliła się punktami z liderującym Elche.

Dla drugiego zespołu Barcelony ostatnie tygodnia z pewnością nie były łatwe. Po ciężkim, ale wygranym wyjazdowym pojedynku z Lugo (2:1) w ubiegłym tygodniu przyszedł czas na konfrontację z liderem z Elche (1:1), natomiast dziś podopieczni Eusebio pod Madrytem walczyli o punkty z zajmującym czwartą lokatę w tabeli Alcorcónem. W składzie tym razem zabrakło kontuzjowanego Grimaldo, a na ławce rezerwowych zasiadł najlepszy strzelec ekipy, Gerard Deulofeu.

Słaba pierwsza połowa

Początek z potkania z pewnością nie należał do gości, którzy zostali bardzo szybko sprowadzeni na ziemie. Agresywna gra gospodarzy przyniosła efekty i nie było mowy o dłuższym utrzymywaniu się przy piłce przez graczy rezerw Barcelony. Mimo to już w drugiej minucie pierwszy strzał na bramkę rywali oddał Luis Alberto. Osiem minut później to gospodarze poważnie zagrozili bramce strzeżonej przez Oiera. Piłkę w środkowej strefie stracił Sergi Roberto, a szybką akcję fatalnym pudłem zakończył jeden z napastników Alcorcónu.

Choć podopieczni Eusebio starali się przejąć inicjatywę, to trzeba przyznać, że poza krótkimi momentami warunki cały czas dyktowali gospodarze. W efekcie w 18. minucie przeprowadzili akcję, po której padła pierwsza w meczu bramka. Piłka po dośrodkowaniu ze skrzydła trafiła pod nogi Oriola Riery, a ten uderzył z pierwszej piłki w lewy górny róg bramki i było 1:0. Później Alcorcón mógł jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale brakowało precyzji i do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po przerwie lepsza Barça B

Tych kilkanaście minut w szatni musiało jednak bardzo dobrze podziałać na graczy Barcelony B, ponieważ na drugą połowę wyszli dużo bardziej zmotywowani. Kolejne ich akcje dowodziły natomiast, że tym razem to oni będą dyktować tempo, a rywalom pozostanie gra z kontrataku. Już w 48. minucie na lob zza pola karnego zdecydował się Luis Alberto i choć piłka przeleciała nad wysuniętym bramkarzem, to ostatecznie trafiła w słupek. Dryblować próbował wprowadzony po przerwie Deulofeu, ale niewiele mu wychodziło. Tymczasem gra wyraźnie się zaostrzyła i sędzia coraz częściej upominał zawodników, starając się rozładować napiętą atmosferę.

W 70. minucie głową uderzał Sergi Roberto, ale piłka poszybowała ponad poprzeczką. Osiem minut później udało się już jednak osiągnąć cel i zdobyć wyrównującą bramkę. W kierunku pola karnego rywali ruszył z piłką Rafinha i będąc na jego wysokości w tempo odegrał do wbiegającego Luisa Alberto, a ten pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. W ostatnim kwadransie obie ekipy mogły jeszcze rozstrzygnąć rywalizację na swoją korzyść, ale brakowało dokładności i szczęścia. Ostatecznie kolejnych bramek już nie oglądaliśmy i zawodnicy obu zespołów musiały się zadowolić jednopunktową zdobyczą.

W szeregach Barçy B na wyróżnienie na pewno zasłużył Rafa Alcântara, który sprawiał ogromne problemy rywalom i ostatecznie zanotował ładną asystę. Zawiódł natomiast zupełnie bezproduktywny Deulofeu. Podopieczni Eusebio mają na koncie już 28 punktów i wciąż utrzymują wysoką, szóstą pozycję w tabeli. Sytuacja ta nie zmieni się przynajmniej do jutra, kiedy to okazję na wyprzedzenie rezerw Barcelony będzie miała ekipa Las Palmas. Już za tydzień natomiast kolejny z serii trudnych pojedynków - Barça B zmierzy się z drugą w tabeli Gironą.

Bramki:
1:0, Oriol Riera (18’)
1:1, Luis Alberto (78’)

Alcorcón: Dorronsoro, Abraham, Babin, Rubén Sanz, O. Riera (Sergi Enrich, min. 81), Juli (Nieto, min. 84), Laguardia, Miguélez, Sales (Quique, min. 84), Ángel oraz Nagore.

FC Barcelona B: Olazábal, Patric, Lombán, Planas, Balliu (Deulofeu, min. 45), Gustavo Ledes, Sergi Roberto, Rafinha, Kiko (Araujo, min. 69), Luis Alberto oraz Lobato.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (42)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze