Na chwilę przed zakończeniem niedzielnego spotkania FC Barcelona – Atlético Madryt niespodziewanie na płycie boiska pojawił się kibic Barçy z misją przytulenia Lionela Messiego.
Argentyńczyk strzelił dwa gole, znacznie przyczyniając się do zwycięstwa 4:1 nad wiceliderem Primera División. Był to już jego szósty z rzędu ligowy dublet w jednym meczu. Poza Messim po jednej bramce zdobyli także Adriano i Busquets.
Dzięki wsparciu kolegów z zespołu Leo po raz kolejny dał lekcję futbolu oraz pokazał, że jest jedyny w swoim rodzaju. Dlatego ten spontaniczny uścisk był taki szczególny. Symbolizował wdzięczność, podziw i dumę z posiadania Messiego przez FC Barcelonę, czyniąc to wydarzenie niemalże historycznym.
Który fan nie chciałby znaleźć się na miejscu tego culé? Nawet jeśli oznaczałoby to złamanie przepisów i ryzyko grzywny?
Komentarze (157)