Adriano zawstydza skrzydłowych

Patryk Gęsicki

18 grudnia 2012, 23:36

Mundo Deportivo

77 komentarzy

Adriano Correia przybył do Barcelony jako gracz niemalże anonimowy. Teraz stał się jednym z najbardziej cenionych piłkarzy Tito Vilanovy. Boczny obrońca był pierwszym transferem „ery Rosella”, a negocjacjom między Barçą i Sevillą nie towarzyszyły praktycznie żadne doniesienia medialne.

W tym sezonie Brazylijczyk zdobył już pięć bramek w jedenastu spotkaniach ligowych i tylko Leo Messi z 25 golami znajduje się przed nim w rankingu strzelców Barcelony. 

Cesc Fàbregas i David Villa zdobyli tyle samo goli, co Adriano, który pokonał bramkarza rywali także w spotkaniu z Deportivo Alavés w Copa del Rey, dzięki czemu stał się niekwestionowanym pewniakiem w składzie Tito Vilanovy. Dani Alves zakończył sezon 2008/09 z pięcioma bramkami w lidze, jednak rozegrał wówczas 34 spotkania, o 23 więcej niż w tym sezonie ma za sobą jego rodak.  

Bramka Adriano przeciwko Atlético Madryt na Camp Nou była jedną z piękniejszych w lidze. Cały stadion zaczął skandować jego nazwisko. Mało kto pamięta, że klub w 2010 roku wydał na Brazylijczyka 9,5 miliona euro. Co prawda jego kontrakt wygasa w 2014 roku, ale jego przedłużenie jest kwestią czasu. 

Mimo że jego rolą powinno być w zasadzie zmienianie Alby na lewej stronie, to Adriano powoli staje się stałym bywalcem na prawej stronie obrony. W tym sezonie Dani Alves stał się rezerwowym, zaś Montoya rozegrał dopiero dwa mecze w lidze. Obecnie nie ma dyskusji. Wygrywa Adriano.

Dokonania strzeleckie bocznych obrońców FC Barcelony:

2012-13 Adriano - 5 goli
2008-09 Alves - 5 goli
1996-97 Luis Enrique - 4 gole jako boczny obrońca (17 ogólnie)
2004-05 Van Bronckhorst - 4 gole
1966-67 Benítez - 4 gole (4 karne)
1983-84 Julio Alberto - 3 gole
1984-85 Gerardo - 3 gole
2006-07 Zambrotta - 3 gole
2009-10 Alves - 3 gole

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (77)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze