Prezydent Barçy, Sandro Rosell wypowiedział się w ten poniedziałek na temat sytuacji ligowej drużyny Tito. Powiedział, że nie można mówić jeszcze o wygraniu rywalizacji i że Barça, pomimo sporej przewagi punktowej na Realem (13) i Atlético(9), nie czuje się jeszcze mistrzem.
Rosell wypowiadał się przy okazji Święta Sportu Katalońskiego, gdzie przybył, żeby odebrać nagrodę dla „najlepszej drużyny" przyznanej Barcelonie Alusport. Impreza miała miejsce na terenie ośrodka sportowego, będącego jednocześnie uczelnią - INEFC w Barcelonie. Prezydent pogratulował nagrody drużynie sekcji futsalu i zapewnił, że klub cały czas będzie wspierał tę dyscyplinę sportu. „Wciąż będziemy stawiać na ten sport. Chcę podziękować UFEC oraz dziennikowi Sport za przyznanie nam tego trofeum i pogratulować wszystkim, którzy przyczynili się do jego zdobycia. Zasłużyli na tę nagrodę", powiedział.
„Z przyjemnością mogę powiedzieć, że tym który rozpoczął pracę nad tym projektem w 2003 roku jest Marc Carmona. Zaczął w Segunda Divison, pomimo że mieliśmy okazję kupić licencję na grę w Division de Honor. Nie zrobiliśmy tego, gdyż chcieliśmy zdobyć ją na boisku. On o tym zadecydował. Chciał zacząć od zera", dodał Rosell na temat Barçy Alusport.
Jeśli chodzi o drużynę Tito Vilanovy, która ma obecnie 13 punktów przewagi w lidze na Realem Madryt, prezydent zaapelował o spokój i o przedwczesne nieświętowanie zdobycia tytułu mistrza Hiszpanii. „Na oceny przyjdzie czas po zakończeniu sezonu. Musimy zaczekać do momentu, aż liczby poinformują, że wszystko zostało zakończone. Sprawa jest otwarta, jeszcze mnóstwo pracy przed nami. Nie możemy się zrelaksować, gdyż wszyscy będą próbowali nas doścignąć. My musimy pracować skromnie, z pełnym poświęceniem i wysiłkiem. Nie zwolnimy tempa do maja, albo czerwca."
Rosell: Nie zwalniamy tempa aż do czerwca
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)