Przez 84 lata derbów pomiędzy Barçą i Espanoylem zostało odnotowanych wiele ciekawych wydarzeń i anegdot. Przedstawiamy niektóre z nich.
Niedzielne spotkanie będzie pierwszym w historii, które odbędzie się w święto Trzech Króli
Mimo że będzie to już dziewiąty raz kiedy obie drużyny zmierzą się w styczniu, mecz na stadionie Barcelony między nimi nigdy nie odbył się dokładnie 6 stycznia. W dziewięciu poprzednich starciach rozegranych w pierwszym miesiącu roku, zawsze na terenie Blaugrany, sześć razy wygrała Barça, dwukrotnie padł remis i raz zwyciężył Espanyol. A miało to miejsce dokładnie 11 stycznia 1942 roku. Pericos wygrali wtedy 2:1. Ostatni styczniowy mecz pomiędzy tymi drużynami odbył się 1996 roku i zakończył się zwycięstwem FC Barcelony 2:1.
„Jak powiedzieć kradzież po katalońsku?"
Takie pytanie zadał 23 sierpnia 1984 roku ówczesny trener Espanyolu Xabier Azkargorta po przegranych 0:1 derbach na Camp Nou, które odbyły się w ramach 3. ligowej kolejki. Była to ironiczna zagrywka baskijskiego trenera, który język kataloński znał perfekcyjnie. Kwestionował on w ten sposób niesłuszne, jego zdaniem, decyzje sędziów o niepodyktowaniu rzutu karnego na Forcadellu oraz anulowaniu gola zdobytego przez Orlando Gimeneza.
24 piłkarzy grało w koszulkach obu drużyn
Jak podają statystyki, 24 piłkarzy w całej historii ligowych spotkań pomiędzy Barceloną i Espanyolem zagrało w barwach jednej i drugiej drużyny. Są to: Carreño, Cristóbal Parralo, Cristóbal Martí, Czibor, De la Peña, Elías, Flotats, Fortes, Korneiev, Kubala, Lecuona, Marcial, Nando, Pichi Alonso, Ramos, Re, Roger, Romero, Soler, Sospedra, Toni Velamazán, Urbano, Urruti i Vantolrà.
Obejrzenie meczu pomiędzy tymi drużynami w telewizji bywało niegdyś bardzo trudne
Obecnie spotkania pomiędzy Barçą i Espanyolem można obejrzeć normalnie w ramach pakietów z transmisjami ligowymi, ale nie zawsze tak było. Kiedyś kibice w Hiszpanii mogli obejrzeć tylko jeden wybrany ligowy mecz nadawany przez telewizję TVE. Jednak od momentu jej powstania 1956 roku, nigdy nie był to mecz derbów Barcelony. Pierwszy raz, kiedy widzowie mogli obejrzeć w telewizji ligowy mecz pomiędzy Barçą i Espanyolem, miał miejsce dopiero 3 września 1988 roku dzięki uprzejmości katalońskiej telewizji TV3, która obchodziła wtedy swoje 5. urodziny.
Jednak Julio Iglesias nie oglądał tego meczu w telewizji...
Tamtej sobotniej nocy Barça zwyciężyła swojego rywala 2:0. Strzelcami goli byli Txiki Begiristain i Robert Fernández. Zdobyli je w zaledwie dwie minuty. Drugi z nich padł po rzucie karnym. Był to także debiut Johana Cruyffa na ławce trenerskiej Barcelony, który zapoczątkował jedną ze wspanialszych epok w historii klubu. Tamten mecz obejrzał także z loży honorowej były bramkarz Realu Madryt - Julio Iglesias. Piłkarz był zmuszony zakończyć karierę w wyniku wypadku samochodowego i zdecydował poświęcić się muzyce.
Pes Perez - „przyjaciel" Maradony.
Mecz pomiędzy Barçą i Espanyolem z 22 kwietnia 1984 roku przeszedł do historii nie tylko ze względu na lanie jakie sprawiła Barça odwiecznemu rywalowi - 5:2. Bohaterem został także sędzia z Aragonii, José Donato Pes Pérez, który w 37. minucie wywołał głośne gwizdy na Camp Nou. Argentyński gwiazdor Diego Maradona ostro sfaulował gracza Pericos - Miguela Angela. Za to wejście powinien był otrzymać żółtą kartkę, jednak arbiter ukarał go czerwoną. Po meczu sędzia (były to czasy kiedy sędziowie zawsze wypowiadali się po spotkaniu) powiedział, że „Maradona zachowywał się zbyt rycersko i że ta kara miała zapobiec jego ewentualnym faulom w dalszej części meczu. Jednak schodząc z boiska nie powiedział nic obraźliwego".
„Ręka Boga, Tamudo i De La Peña"
Tak w skórcie można podsumować dwa ostatnie razy, kiedy Espanyol wypunktował Barçę na Camp Nou. 9 czerwca 2007 roku liga rozstrzygała się pomiędzy Barçą i Realem w przedostatniej kolejce, jednak nie w bezpośrednim starciu. Barcelona musiała wygrać z Pericos i liczyć tym samym na potknięcie Królewskich w meczu w Saragossie. Podopieczni Rijkaarda wyszli na prowadzenie 2:1 po golu Messiego zdobytego ręką. Jednak w drugiej połowie wyrównał Tamudo, a van Nistrelooy zapewnił Realowi remis w meczu na La Romareda. To był trudno wieczór dla kibiców Blaugrany. 2 lata później, w lutym 2009 roku były gracz Barçy, Ivan de la Pena, zapewnił Espanyolowi zwycięstwo nad swoim byłym klubem 2:1. Barça kończyła ten mecz w dziesiątkę, gdyż z boiska został wyrzucony Keita.
Xavi Hernández - weteran derbów Barcelony
Gracz Bracy jest piłkarzem, który rozegrał najwięcej ligowych spotkań na terenie Blaugrany w całej historii klubu, a dokładnie 13. Zanotował 9 zwycięstw, 3 remisy i jedną porażkę. Xavi już w zeszłym sezonie wyprzedził legendarnego pomocnika Miguela Bernardo Bianquettiego, który zagrał w 12 takich spotkaniach. Jeśli chodzi o Espanyol, tym który najwięcej razy odwiedzał stadion Les Corts, a później Camp Nou był Antoni Argilés. Rozegrał 11 meczów derbowych we wszystkich 301 ligowych, w których brał udział. Tuż za nim znajdują się Tamudo i Manolo Zúñiga, którzy zagrali po 10.
Tylko 5 razy Barça nie zdobyła żadnego gola
Bardzo trudno o to, żeby w meczu derbowym Blaugrana nie strzeliła co najmniej jednej bramki. Taka sytuacja miała miejsce tylko w 5 spotkaniach ze wszystkich 78 rozgrywanych na najwyższym ligowym poziomie. 3 grudnia 1939 roku, w pierwszej ligowej kolejce po zakończeniu wojny domowej, Espanyol zwyciężył na Les Corts 1:0. Taki sam wynik padł 4 marca 1973 roku na Camp Nou. 3 razy w historii mecz derbowy zakończył się bezbramkowym remisem. Było to 22 grudnia 1985 roku, 1 marca 2005 oraz 19 kwietnia 2008.
Messi oddał hołd Guardioli strzelając 4 gole w jednym meczu
Na koniec, ostatnie wspomnienie z Camp Nou. Było to 5 maja 2012 roku. Tego dnia Barça grała swój ostatni ligowy mecz pod wodzą Pepa Guardioli na Camp Nou. Blaugrana rozgromiła podopiecznych Pochettino 4:0, a wszystkie bramki strzelił Leo Messi. Powiększył on swój, już i tak zdumiewający, dorobek bramkowy w sezonie 2011/12. Po zdobyciu 4 gola gwiazdor Barcelony podbiegł i uściskał swojego trenera, dedykując mu tym samym tę wyjątkową goleadę.
Anegdoty z meczów Barça - Espanyol
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (21)