Xabi Prieto: Chylę czoła przed Barceloną

Eoren

18 stycznia 2013, 17:09

FCBarcelona.cat

14 komentarzy

Socio Realu Sociedad od chwili ukończenia pięciu lat, całe swoje piłkarskie życie spędził w ekipie z San Sebastián. Oto Xabi Prieto, lider i kapitan najbliższego ligowego rywala FC Barcelony.

W tę sobotę, o godzinie 18.00 Barça zawita na Estadio Anoeta. „Na tym stadionie, przed naszą publicznością, stać nas na wiele" - przypomina Prieto. „Od dwóch lat byliśmy w stanie utrudnić życie Barcelonie, zwyciężając oraz remisując z nimi na Anoeta". Ikona baskijskiego klubu udzieliła wywiadu dla „DNA Barça" na antenie Barça TV, w którym mówi o aktualnej sytuacji ligowej w kontekście katalońskiego klubu.

Mityczna drużyna

„To jest prawdziwy walec, liczby mówią same za siebie" - tak podsumowuje bieżący sezon w wykonaniu Barçy kapitan Realu Sociedad. „To drużyna ocierająca się o perfekcję; chylę przed nią czoła". Prieto docenia także piłkarzy Blaugrany, między innymi Iniestę, Xaviego, Busquetsa czy Piqué. Jednak gdyby miał wybrać jednego zawodnika byłby nim Leo Messi. „Najlepszy na świecie jest Messi; mam nadzieję, że w sobotę nie zagra, bo 91 bramek w jednym roku to liczba z innej galaktyki".

Sobota - chwila prawdy

„Podejmiemy Barcelonę z nadzieją na korzystny wynik. To najlepsza drużyna na świecie, grająca najlepszy futbol. Będziemy wierni swojemu stylowi, jednak prawdopodobnie będziemy mieć mniejsze posiadanie piłki, ponieważ to wręcz niemożliwe, by odebrać ją Barcelonie" - przyznaje Prieto. Baskijski zawodnik nie sądzi, żeby remis z Málagą mógł wpłynąć na ligowe spotkanie w wykonaniu Barçy. „Mogli wygrać 4:1. Nic się nie wydarzyło, ten remis nie będzie mieć na nich najmniejszego wpływu".

Uwielbiany w San Sebastian, kochany w Barcelonie

Kiedy piłkarz spędzi całą swoją sportową karierę w jednym klubie, to normalne, że opisuje się go jako „bohatera" lub „legendę". Dla Xabiego Prieto, po rozegraniu dziesięciu sezonów w pierwszym zespole Realu Sociedad, powinno być to czymś normalnym. Zawodnik zdolny do strzelenia hat-tricka na Santiago Bernabéu - pierwszego w swojej karierze i czwartego w historii klubu - w tym roku przejął opaskę kapitańską po Mikelu Aranburu. Jednak nowy kapitan błękitno-białych jest kochany także w Katalonii, gdzie mieszka jego rodzina. Prieto wyznaje, że czuje się „po części culé" dzięki grze pierwszej drużyny oraz miłości kibiców.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze