Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Montoya 4, a Messi 6.2(5)". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: SZUMI, Ściah
Pinto – 6,5 – Los był mało łaskawy dla José Manuela. W obu sytuacjach zakończonych utratą gola nie miał absolutnie nic do powiedzenia, zaskoczony indywidualnymi błędami kolegów z pola. Jego ocenę podwyższa bezbłędna gra nogami oraz świetna interwencja po niespodziewanym strzale Fernandeza. Pomimo znaczącego jak na piłkarza wieku, rezerwowy portero Barcelony cały czas zachowuje dobry refleks.
Montoya – 6,5 – Zaprezentował się bardzo dobrze w defensywie notując dziewięć odbiorów. W grze wzajemnej bardzo odpowiedzialny, unikał strat i prawidłowo współpracował z partnerami, jednak momentami brakowało mu odwagi w dążeniu na bramkę Málagi. Plus za dośrodkowanie z 60. minuty, którego nie wykorzystał Alexis mijając się z piłką. Powinien częściej próbować zagrywać otwierające podania, a jego postawę będzie można ocenić lepiej.
Puyol – 8,5 (ZM*) – Rozpoczął od przegranego pojedynku główkowego, a w 16. minucie kompletnie nie trafił z ustawieniem się. To na szczęście jedyne wpadki Carlesa, ponieważ ogólnie zagrał świetnie. Bardzo solidny w obronie, dzięki czemu zanotował dziewięć odbiorów oraz na tle momentami rozkojarzonych partnerów błyszczał poczuciem odpowiedzialności nie zaliczając ani jednej straty. Jeśli do tych aspektów doliczymy świetną interwencję z 45. minuty, zablokowanie strzału z 58. minuty oraz zdobycie gola po ekwilibrystycznym strzale, to pozostaje nam tylko uchylić przed Kapitanem kapelusza.
Mascherano – 7 – Statystycznie dużo aktywniejszy od Puyola, ale również mniej pewny. W 70. minucie nie zdołał wyprzedzić Fernandeza i pozwolił mu oddać strzał, a w 74. minucie zaliczył głupią stratę przy wyprowadzaniu piłki. Miał ich zresztą po końcowym gwizdku zdecydowanie za dużo jak na środkowego obrońcę, bo aż dziesięć. Z drugiej strony brawa należą mu się za dobre podanie do wychodzącego Tello z początku drugiej połowy oraz niewyobrażalną liczbę osiemnastu odbiorów, która pozytywnie szokuje. Pomimo pojedynczych wpadek występ bardzo dobry.
Adriano – 6 – Zagrał zupełnie inaczej niż Montoya. Błyszczał w ofensywie notując dwa otwierające podania (34. oraz 39. minuta) oraz świetnie wchodząc w defensywę rywala, ale za to popełniał błędy w defensywie, z których najgorszym było przewrócenie się podczas krycia Camacho. Jak wiemy sytuacja ta poskutkowała bramką wyrównującą dla Málagi, a Adriano jest jej głównym winowajcą. To zdarzenie mocno obniża mu ocenę końcową. Stosunek strat do odbiorów (10/7) również nie działa na korzyść Brazylijczyka. Mogło być bardzo dobrze, ale jest gorzej.
Song – 7,5 – Trzeba przyznać że zrobił swoje w tym meczu, a jedyną wpadkę zaliczył w 45. minucie naprawiając ją jednak chwilę później odważną interwencją w polu karnym. Solidny w środku pola dał siłę drużynie, dzięki czemu momentami rywale odbijali się od niego jak od ściany. W całym spotkaniu zanotował bardzo dużą liczbę odbiorów (14). Można się przyczepić do siedmiu strat, ale obniżają mu one notę nieznacznie. Brawa za świetne podanie z 80. minuty, które zmarnował Pedro. To mogła być wzorowa asysta.
Thiago – 6,5 – Bardzo dobrze przez całe spotkanie wcielał się w rolę Xaviego. Odważnie rozgrywał piłkę, kontrolował tempo rozgrywania akcji oraz napędzał grę wzajemną. Zmarnował po świetnej akcji z Messim próbę lobu na początku spotkania, zwyczajowo wybierając efektowność nad efektywność. Właśnie ta cecha jest największym mankamentem młodego wychowanka Barcelony, bo jego występ i tak zapamiętamy ze względu na jego fatalną stratę, przez którą zespół stracił gola. Ta sytuacja znacząco obniża mu notę, pomimo iż w dalszej części spotkania popisał się asystą (w 30. minucie), dobrym odbiorem w 34. oraz chwilę później podaniem wysokiej jakości. Z pełną odpowiedzialnością możemy przyznać, iż gdyby nie błąd z 27. minuty, Alcântara zostałby Zawodnikiem Meczu. Miejmy nadzieję że Thiago wyciągnie wnioski z tego meczu.
Iniesta – 8 – Jeden z najlepszych. Z łatwością mijał piłkarzy Málagi z wysoką regularnością przedostając się w okolice ich linii defensywy. Dobrze wykorzystywał swoje umiejętności utrzymywania się przy piłce oraz nie zapominał o rzucaniu „ciastek”, notując trzy otwierające podania. Biorąc pod uwagę jego kreatywność w ofensywie, liczba dziesięciu strat nie wygląda źle, zwłaszcza że zaliczył również trzy odbiory. Andrés jest ewidentnie w wysokiej formie. Oby tylko zdrowie dopisało.
Tello – 6,5 – Ze względu na specyfikę pozycji i szerokie ustawienie nie otrzymywał zbyt wielu piłek, ale jeśli już podejmował próby współpracy z partnerami, to wychodziły mu one świetnie. W 7. minucie pięknie wyszedł na pozycję i elegancko dograł do Alexisa, który tę okazję zmarnował. To powinien być gol i asysta. Później odrobinę zgasł skupiając się na grze wzajemnej, aby przypomnieć o sobie w 39. minucie, kiedy to dobrze wypuścił Adriano dokładnym podaniem po skrzydle. Chwilę później przeprowadził udaną akcję, ale zabrakło mu zrozumienia z Messim. W 58. minucie pokazał swój nieprzeciętny drybling mijając dwóch rywali i odgrywając do wbiegającego Argentyńczyka, który zdołał oddać strzał na bramkę Kameniego. Fakt, zabrakło tu odrobiny precyzji, ale za samą akcję Christianowi należą się pochwały. Jeśli chodzi o statystyki, to zaprezentował się świetnie, notując tylko trzy straty i dwukrotnie odbierając rywalom piłkę. Dał zespołowi całkiem sporo i nie popełniał poważnych błędów. Jednym słowem dobrze.
Alexis – 3 – O Alexisa można się już zacząć martwić. O ile w meczu z Córdobą mylił się w fatalny sposób, ale mimo wszystko mając przed sobą bramkarza lub obrońców, o tyle w tym spotkaniu przegrywał „pojedynki” z pustą bramką. Takich sytuacji nie możemy wybaczyć napastnikowi. Do tych fatalnych zdarzeń dorzucił jeszcze kompromitującą symulację, która jeszcze bardziej obniża jego notę. Żeby jednak być sprawiedliwym należy przypomnieć pozytywne dokonania Chilijczyka, czyli trzy ważne odbiory, dynamiczną akcję z 8. minuty oraz jego ogólną grę bez piłki, która była na bardzo dobrym poziomie. Niestety wystarcza to tylko na tróję. Miejmy nadzieję, że nasz mały „walczak” podniesie się z tej katastrofalnej formy strzeleckiej.
W drodze wyjątku odniesiemy się przy ocenie Alexisa do komentarzy pojawiających się przy ocenach jego ostatnich występów. Mamy świadomość, że jest to zawodnik z wielkim potencjałem. Ponadto niejednokrotnie sprawia bardzo dobre wrażenie na boisku, dobrze wymienia piłkę w środku pola, rozciąga skrzydła czy też walczy w obronie. Tym niemniej, kiedy dochodzi to klarownych sytuacji czy wręcz do sytuacji, w których nieprawdopodobnym wydaje się spudłować, traci kompletnie pewność siebie. O ile dotychczas pozostała część drużyny nadrabiała niestrzelone gole Chilijczyka, o tyle w meczu z Málagą w CdR miało to odzwierciedlenie w wyniku rywalizacji (nie tylko bramkowym, ale również remis zamiast zwycięstwa).
Messi – 6 – Z czym Wam się kojarzy akcja bramkowa Argentyńczyka z 29. minuty? Nam ze szkolnym boiskiem: najlepszy zawodnik drużyny tuż po głupio straconej przez kolegów bramce biegnie po piłkę pod własne pole karne, zabiera ją, a następnie samolubnie „przejeżdża” przez całe boisko z futbolówką przy nodze, nie oddając jej ani na moment, i strzela bramkę. Brawa dla Argentyńczyka za gola strzelonego w bardzo trudnym dla zespołu momencie. Również podania z początku spotkania oraz z 82. minuty mogły się podobać, ale niestety to prawie wszystko na co było stać tego wieczoru naszego cracka. Leo notował sporo strat (15 w całym meczu), ale najgorsze były jego niedokładności przy rozegraniu oraz oddawaniu strzałów. O ile pierwsza połowa mogła się jeszcze podobać, o tyle w drugiej mocno spuścił z tonu, oddając niecelne uderzenia z rzutów wolnych oraz będąc nieskutecznym w akcjach indywidualnych. Na palcach jednej ręki można policzyć jego rajdy zakończone korzyścią dla drużyny. Brawa za zdobycz bramkową, która podwyższa mu ocenę, ale poza tym błyszczał za mało.
Rezerwowi:
Cesc – 4 – Chwilę po wejściu popisał się fantastycznym otwierającym podaniem do Pedro, ale później było już tylko gorzej. Był mało precyzyjny w swoich zagraniach, przez co w 20 minut gry zanotował aż sześć strat. Na dokładkę w 91. minucie potrafił podać wprost do przeciwnika narażając drużynę na groźną kontrę. Kiepsko wykończył również dokładne dośrodkowanie Xaviego. Kiedy zespół goni wynik nie można grać w taki sposób. Słabo.
Pedro – 4,5 – Świetnie wyszedł na pozycję zmuszając Monreala do popełnienia błędu, ale podobnie jak Cesc nie pokazał później już nic ciekawego, marnując sytuację bezpośredniego zagrożenia bramki (80. minuta) bądź w niedługim odstępie czasu fatalnie rozwiązując dobrze zapowiadającą się kontrę. Nie zrobił różnicy.
Xavi – 6,5 – Jako jedyny ze zmienników wniósł w grę zespołu nową jakość, solidnie rozgrywając piłkę oraz w doliczonym czasie gry celnie dośrodkowując na głowę Fàbregasa. Zanotował dwa odbiory i tylko raz stracił futbolówkę. Pod koniec spotkania spróbował strzału z dystansu, który niestety był nieskuteczny. Mimo tego wszystko występ pozytywny.
* Zawodnik Meczu wg Redakcji FCBarça.com
Komentarze (120)