Po ponad dziesięciu latach po jego odejściu, Pepe Reina znowu może stać się ważną postacią w bramce Barcelony. Bramkarz Liverpoolu ma wiele możliwości, jeśli zdecyduje się opuścić Anfield latem tego roku. Reprezentanta Hiszpanii w swoim zespole chętnie widziałby Sir Alex Ferguson. Transfer Reiny do Manchesteru z pewnością ułatwiłby przejście do Barçy Davida de Gei. Drugą natomiast opcją do rozważenia jest powrót do domu i gra dla FC Barcelony.
Ze względu na to, iż Reina jest reprezentacyjnym kolegą wielu z piłkarzy Barcelony, z pewnością jego powrót na Camp Nou byłby bardzo dibrze przyjęty. Oprócz tego jest on wychowankiem katalońskiego klubu, w którym zadebiutował w 2000 roku w wieku 18 lat. W Barcelonie występował przez dwa sezony.
Obecnie zawodnik ma 30 lat i jest specjalistą od gry nogami. Bramkarzy o takim właśnie profilu najbardziej ceni sobie Barça. W ziązku z tym, Reina wydaje się idealną alternatywą dla Víctora Valdésa, gdyż nie potrzebowałby adaptacji do klubowej filozofii. Samego piłkarza zapewne też nic nie uszczęśliwiłoby bardziej niż powrót do Barcelony.
Na chwilę obecną jednak, swoje sieci na Reinę zarzucił Sir Alex Ferguson, który poszukuje bramkarza. Źródła bliskie hiszpańskiemu piłkarzowi zapewniły, że szkoleniowiec Czerwonych Diabłów pukał już do drzwi Liverpoolu, w którym wychowanek Barcelony występuje od ponad siedmiu lat (latem będzie osiem). Sam zarząd The Reds miał przyznać, że być może sprzedaż Hiszpana nie byłaby złym rozwiązaniem.
Hipotetyczny transfer do Manchesteru wiązałby się z problemem rywalizacji: transfer na Old Trafford z pewnością nie spotkałby się z aprobatą fanów The Reds. W przeciwieństwie do Víctora Valdésa, którego umowa z Barceloną wygasa w 2014 roku, Reinę z Liverpoolem łączyć będzie jeszcze trzyletni kontrakt.
Reina nie zagrał we wczorajszym meczu Liverpool-Norwich (4:0) z powodu pęknięcia przegrody nosowej. Kontuzji tej bramkarz doznał podczas ligowej potyczki z Manchesterem. W zeszłym tygodniu przeszedł operację.
Komentarze (101)