Koszmar, reakcja, zwycięstwo!

Rozwad

27 stycznia 2013, 16:30

FCBarcelona.cat/ACB.com

4 komentarze

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

87:85

Herb FC Barcelona Basket

Uxue Bilbao Basket

  • Niedziela, 27 stycznia 12:00
  • Palau Blaugrana
  • Sportklub

W spotkaniu 19. kolejki sezonu regularnego Ligi Endesa pomiędzy FC Barceloną Regal i Uxue Bilbao Basket było dosłownie wszystko. Wielkie emocje, kontuzje, zwroty akcji, piękne akcje, dogrywka... Ostatecznie po niesamowitym meczu, po dogrywce, Barça Regal wygrała z Baskami w stosunku 87:85, jednak straciła przy tym Navarro i Sadę.

Wchodzący na parkiet z ławki Marcelinho Huertas (19 punktów, 4 zbiórki, 2 asysty), Erazem Lorbek (18 punktów, 2 zbiórki), Nathan Jawai (12 punktów, 14 zbiórek, 21 evaluation) oraz Saras Jasikevicius (14 punktów, 6 asyst, 3 zbiórki, 8/8 FT) ze swoimi żelaznymi nerwami na linii rzutów wolnych w decydujących momentach, byli bohaterami thrilleru przeciwko Uxue Bilbao Basket (kiedyś Bizkaia Bilbao). To rezerwowi poprowadzili FC Barcelonę Regal do zwycięstwa na oczach pięciu tysięcy kibiców zgromadzonych w Palau Blaugrana rzucając aż 75 punktów ze wszystkich 87 oczek zespołu. To tylko jeden z paradoksów tego niezwykłego spotkania, które było wręcz naszpikowane smakowitymi, jak i przygnębiającymi wydarzeniami dla wszystkich culés.

Koszmar

Spotkanie w Palau Blaugrana przeciwko czwartej drużynie ligowej tabeli - Uxue Bilbao Basket rozpoczęło się wręcz koszmarnie. Już w trzeciej minucie spotkania urazu nabawił się Víctor Sada, który już nie pojawił się na parkiecie. Nieco później kulejąc boisko opuścił Juan Carlos Navarro, który podzielił los kolegi. W takich okolicznościach niemal od początku Katalończycy musieli sobie radzić bez swoich liderów. Co gorsza, podpieczni Xaviego Pascuala mieli zwichrowane celowniki, przez co pierwsze punkty zdobyli dopiero po czterech i pół minuty gry. Do tej pory Baskowie zdążyli już zbudować dwucyfrową przewagę (0:12), dzięki świetnej grze Vasileiadisa i Hamiltona. Katusze barcelońskiego zespołu przerwał dopiero Marcelinho Huertas, który dzięki celnej trójce dał sygnał kolegom do nadrabiania strat. Dzięki Brazylijczykowi i dobrej dyspozycji Jawaia oraz Lorbeka udało się zanotować serial punktowy 10-0 (13:15) i ostatecznie przegrać kwartę zaledwie 15:20.

Reakcja

W drugiej kwarcie Barça Regal odzyskiwała powoli niezbędną stabilizację. Po kilku minutach gry, dzięki akcji udanej Marcelinho, po raz pierwszy w spotkaniu dopadła rywala (25:25). Jednak goście z Kraju Basków ponownie szybko się oddalili za sprawą Mumbrú (25:31), po czym znów swój kunszt pokazał cudowny w pierwszej połowie Huertas (29:31). Dwie błyskotliwe akcje Brazylijczyka zakończyły pierwszą połowę, na którą podopieczni trenera Katsikarisa schodzili z zaledwie dwupunktowym prowadzeniem. Po przerwie lepiej w mecz weszli gracze z Bilbao, którzy rozpoczęli drugą połowię od dwóch celnych trójek (29:38). Wtedy ponownie dał o sobie znać Marcelinho, który najpierw wykorzystał trzy rzuty wolne, a następnie przeprowadził udaną akcję penetracyjną (34:38). Katalończycy mieli problemy - Sada i Navarro byli poza grą, ponadto fatalnie się prezentowali Tomić (4 punkty, 5 fauli) oraz Mickeal (8 punktów, 1/9 FG). A rywale nie próżnowali, zwłaszcza Hamilton (21 punktów, 6 zbiórek, 7/8 FG, 29 evaluation) oraz Vasileiadis (24 punkty, 10/11 FT), ponownie obejmując dwucyfrowe prowadzenie (34:45).

Gra nerwów

Przed ostatnią kwartą Uxue Bilbao Basket prowadziło sześcioma punktami (47:53), jednak już na samym początku ostatniej części spotkania Katalończycy zmniejszyli te starty do zaledwie punktu (54:55), dzięki celnej trójce Lorbeka i punktom Tomicia. Niestety, kiedy kontakt był tak blisko Baskowie ponownie uciekli (58:64), następnie Zisis zagrał akcję 2+1, po faulu fatalnego Tomicia, który zanotował piąte przewinienie i musiał ostatecznie opuścić parkiet (63:69). Na szczęście w swoich szeregach Barça Regal miała świetnych rezerwowych w postaci Nathana Jawaia i Erazema Lorbeka, przez co nadzieja wróciła (68:69, m.39), którą po chwili Katalończykom ponownie odebrał świetny Hamilton piękną trójką. Dwadzieścia sekund do końca spotkania i cztery punkty starty (68:72) - to nie wyglądało dobrze! Jednak grę nerwów w końcówce w obliczu całej kaskady nieprawdopodobnych zdarzeń, dzięki zimnej krwi Sarasa, wygrała Barça i doprowadziła do dogrywki (73:73).

Dogrywka i zwycięstwo!

Pięciominutowa dogrywka toczyła się podobnym rytmem wydarzeń, jak końcówka czwartej kwarty. Ponownie była to gra nerwów, która toczyła się na linii rzutów wolnych zwłaszcza między bezbłędnym Jasikeviciusem (8/8 celnych rzutw wolnych w meczu i 23/23 w Lidze Endesa), a Vasileiadisem (10/11 FT). Ostatecznie Katalończycy osiągnęli niewielką przewagę (87:85), którą starał się zniwelować wspomniany Grek po stronie gości rzutem rozpaczy w stylu beat-the-buzzer, jednak gwiazdor Uxue Bilbao Basket spudłował i Palau Blaugrana mogło wybuchnąć okrzykiem radości. Tym samym Katalończycy dopisali 11 zwycięstwo w sezonie regularnym ACB i zmniejszyli straty w tabeli do Uxue Bilbao Basket, ale również do Valencii BC oraz Herbalife Gran Canaria (miejsca 3 i 5 w Lidze Endesa), którzy również przegrali w 19. serii ligowych gier.

FC Barcelona Regal (15+14+18+26+14): Sada (0), Navarro (0), Mickeal (8), Wallace (0), Tomić (4) - wyjściowa piątka - Jawai (12), Huertas (19), Abrines (5), Rabaseda (7), Lorbek (18), Jasikevicius (14).

Uxue Bilbao Basket (20+12+21+20+12): Raúl López (0), Vasileiadis (24), Mumbrú (10), Hervelle (0), Hamilton (21) - wyjściowa piątka - Zisis (12), Pilepić (5), Grimau (3), Moerman (0), Raković (10), Samb (0).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze