W programie "Punto Pelota" Leo Messi został oskarżony o scysję z Alvaro Arbeloą, która miała wydarzyć się na parkingu, po meczu Realu z Barceloną.
"Obok samochodów piłkarzy parkuje także autokar gości. Ktoś, kto był na parkingu, widział jak Messi, po wyjściu z szatni, podszedł do Arbeloi, który siedział w samochodzie ze swoją żoną, i nawał go "głupcem", mówiąc oprócz tego jeszcze kilka innych rzeczy. Jeden z pracowników Barçy odciągnął go i zaprowadził do autokaru", usłyszeliśmy w nocnym programie z ust Irene Junquery, która nie przedstawiła oczywiście żadnych dowodów na zaistniałą sytuację ani nie podała nazwiska osoby, która rzekomo musiała uspokajać Leo.
Jeden ze współpracowników "Punto Pelota", Siro López, powiedział z kolei, że w trakcie meczu "między Arbeloą i Messim były spięcia. Leo przez całe spotkanie prowokował Alvaro. Muszą być zdjęcia, na których widać jak Messi zasłania usta i przy różnych okazjach prowokuje".
"Punto Pelota" to program stacji Intereconomía TV, który słynie z podawania sensacyjnych informacji, najczęściej niezgodnych z prawdą i czasem godzącym w dobre imię FC Barcelony. W lutym 2012 roku jego wydawcę - Intereconomíę akredytacji pozbawił sam kataloński klub, a powodem było podsłuchiwanie rozmów dotyczących przedłużenia kontraktu przez Pepa Guardiolę.
Komentarze (223)