Magiczny spektakl w Palau Blaugrana

Rozwad

1 lutego 2013, 00:18

Euroleague.net/FCBarcelona.cat/ACB.com

7 komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

85:66

Herb FC Barcelona Basket

Montepaschi Siena

FC Barcelona Regal zanotowała czwarte zwycięstwo z rzędu w fazie Top 16 elitarnej Euroligi pokonując wczoraj w Palau Blaugrana niepokonane dotychczas Montepaschi Siena w stosunku 88:69. Katalończycy bez Navarro w składzie nie dali mistrzom Włoch najmniejszych szans i tym samym awansowali na pierwsze miejsce w grupie F z bilansem 5-1.

Po serii nieudanych spotkań do wielkiej formy powrócił Ante Tomić (20 punktów, 5 asyst, 5 zbiórek, 9/12 FG), który był liderem Barçy Regal podczas wczorajszego zwycięstwa nad niepokonanymi mistrzami Włoch. Jednak prawdziwą sensację w Palau Blaugrana wzbudził młody Xavi Rabaseda (16 punktów, 4 zbiórki, 6/6 FG, 4/4 3FG), który wcielił się w rolę nieobecnego Navarro i seryjnie trafiał rzuty trzypunktowe oraz wykonywał efektowne wsady do kosza z góry. Na słowa pochwały zasługuje również Marcelinho Huertas, autor 10 punktów, 5 asyst i 3 zbiórek oraz wielu pięknych akcji, który niemal bezbłędnie dowodził grą Katalończyków, regulował tempo gry, rozgrywał i podejmował trafne decyzje.

Spotkanie lepiej rozpoczęli koszykarze Xaviego Pascuala za sprawą Marcelinho, który najpierw przeprowadził dobrą akcję penetracyjną, a następnie zagrał 2+1 (7:2). Goście z północy Włoch starali się nadrabiać starty z pomocą najlepszego strzelca Euroligi obecnego sezonu - Bobby'ego Browna (15:12), który jednak we wczorajszym meczu nie pokazał pełni swoich możliwości (19 punktów, 4 asysty, 5/14 FG). Ostatecznie po punktach Mickeala w końcówce FC Barcelona Regal wygrała pierwszą kwartę 20:13. Jednak kluczowe dla losów spotkania rzeczy działy się w drugiej kwarcie, którą Katalończycy zwyciężyli aż dwunastoma punktami (28:16) i na przerwę schodzili przy bardzo pewnym i komfortowym prowadzeniu (48:29).

Jak do tego doszło? Wszystko rozpoczęło się od spektakularnego Xaviego Rabasedy, który trafił dwie trójki w krótkim odstępie czasu (35:22), a następnie świetnie zakończył alley-oop po podaniu Marcelinho (39:25). Goście nie trafiali niemal niczego, byli bezradni. Regulowanie tempa meczu, dyscyplina w obronie, wyłączenie z gry Browna oraz wykorzystanie ogromnej przewagi w grze wewnętrznej umożliwiły Katalończykom absolutną demolkę mistrzów Włoch. Dzieła zniszczenia dopełnił Huertas nieprawdopodobną trójką z okolic dziewiątego metra (46:27). Po przerwie gra się bardziej wyrównała, jednak Barcelona utrzymywała bezpieczną przewagę i nie przestawała zachwycać publiczności - z Ceskiem Fàbregasem na czele - w Palau. Najpierw pięknym hakiem popisał się Tomić (54:35), później akcję 2+1 dołożył Saras Jasikevicius (66:41), jednak nerwowa końcówka i przewinienie techniczne Nathana Jawaia pozwoliły Montepaschi Siena zmniejszyć straty (68:47).

Ostatnią kwartę dobrze rozpoczęła FC Barcelona Regal za sprawą trójki Jasikeviciusa (71:49), a następnie kolejną część show dał wychowanek Xavi Rabaseda, który trafił kolejne dwa rzuty trzypunktowe (79:59). W między czasie strzelecki instynkt odzyskał Bobby Brown, któremu wtórował aktywny w całym spotkaniu Daniel Hackett (14 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty). W efekcie mistrzowie Włoch nadrobili sporą część strat, a nawet wygrali tę kwartę (17:19), jednak końcówka spotkania ponownie należała do gospodarzy, a ściślej mówiąc do Nathana Jawaia, który popisał się trzema wielkimi dunkami pod rząd. Szczególnie widowiskowy był ten pierwszy po podaniu Sarasa (81:59), jednak największe wrażenie na publice zrobił ten ostatni - monstrualny, którego jakimś cudem przetrwały tablica i obręcz kosza. Ostatecznie Katalończycy rozgromili (85:66) niepokonane w Top 16 - Montepaschi Siena i objęli prowadzenie w grupie F Euroligi z bilansem 5-1.

FC Barcelona Regal (20+28+20+17): Huertas (10), Ingles (2), Wallace (5), Mickeal (8), Tomić (20) - wyjściowa piątka - Sada (0), Jasikevicius (8), Rabaseda (16), Lorbek (5), Jawai (11).

Montepaschi Siena (13+16+18+19): Brown (19), Eze (12), Kangur (4), Janning (4), Moss (5) - wyjściowa piątka - Rasić (6), Sanikidze (2), Lechthaler (0), Hackett (14).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze