Oceny za mecz z Granada CF

Challenger

20 lutego 2013, 12:13

45 komentarzy

Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Alves 3, a Messi 6,5". Tylko rzeczowe, logiczne i kulturalne komentarze będą brane pod uwagę.

Oceniający: SZUMI, challenger

Valdés – 7,5 – Bywało już w tym sezonie, że w dwa tygodnie uświadczył więcej strzałów w światło bramki niż w Granadzie (5). Nawet jeśli nie wszystkie zwiastowały kłopoty, Valdés zasłużył na pochwały za: zachowanie przy akcji Nolito na samym początku meczu, utrzymanie wyniku 1:0 oraz zachowanie koncentracji i spokoju do samego końca meczu. Nierozwaga jego obrońców w ostatnim kwadransie pozwoliła gospodarzom trzykrotnie stawać przed okazjami na zmianę wyniku, ale za każdym razem piłka lądowała w rękawicach Valdésa. Fajerwerków nie było, ale Valdés czekał do końca, deprymując uderzających rywali, takie rzeczy też trzeba umieć docenić. Bramkarz Barçy miał zdecydowanie najmniej do powiedzenia przy uderzeniu Odiona Ighalo. Trudno stwierdzić, czy w tej sytuacji mógł zachować się inaczej, ale na pewno miał prawo zbesztać po meczu Adriano, bo takie dośrodkowania nie mają prawa zjawiać się w polu karnym.

Alves – 6 – Świetny na połowie rywali, słaby na własnej. Momentami obecny na boisku jedynie ciałem, ale niekoniecznie myślami. Dwa razy odpuścił krycie Nolito, nie przewidując w porę zagrożenia, ani nie obserwując jego ruchu bez piłki. Raz skończyło się na strachu, kiedy były zawodnik Barcelony oddał lekki strzał obroniony przez Valdésa, przy drugiej okazji skończyło się asystą. W innych sytuacjach po błędach w kryciu, zostawały mu ryzykowne faule lub tylko pogonienie rywala wzrokiem. Dopiero stracony gol zachęcił Brazylijczyka do większej gorliwości w obronie. Większość ze swoich 7 odbiorów zanotował w ostatnim kwadransie pierwszej połowy i otwierającym drugą. Bardzo aktywny na atakowanej połowie boiska, w wielu akcjach najbardziej wysunięty piłkarz Barçy. Swoimi rajdami wielokrotnie napędzał grę ofensywną kolegów, odciążając w tym względzie blisko krytych pomocników. Kilka ciekawych wymian z Messim, sporo dobrych, kąśliwych dośrodkowań w pole karne (górą i dołem). Choć często brakowało w tym wszystkim chłodnej głowy (pomijał lepiej ustawionych kolegów, niepotrzebny strzał) i precyzji (10 strat), Alves stale stwarzał zagrożenie pod bramka Granady i tworzył przestrzenie kolegom. Zakończyłby mecz z asystą, gdyby nie nadgorliwość pana z chorągiewką przy strzale Pedro, w doliczonym czasie gry idealnie wypuścił Messiego, który przegrał pojedynek z Tono. Pomimo tego kalibru pozytywów, błędów nie zapominamy. W dodatku Dani nie zostawił po sobie dobrego wrażenia na koniec - trzeba wspomnieć jego bierność w jednej z ostatnich akcji meczu, gdy pozostawiony bez opieki Brahimi miał na nodze remis, ale uderzył w boczną siatkę. Zasłużył od Alvesa na butelkę dobrego wina.

Piqué – 7 – Obaj stoperzy nie pchali się na afisz, ale - w przeciwieństwie do boków defensywy - ich gra była wolna od poważnych błędów. Zdecydowanie trzeba wyróżnić Piqué za skuteczność w grze głową. Obrońca Barçy ani razu nie przegrał górnego pojedynku, przecinając podania do Ighalo i Arandy. Poza długimi chwilami bezrobocia Piqué przez cały mecz był bardzo pewny w interwencjach jeden na jeden, zaliczył 10 odbiorów i udanie wyprowadzał piłkę ze strefy obronnej. Duża precyzja podań (93%) i tylko jedna strata. W ostatnich akcjach meczu zabrakło u Piqué przejęcia dowodzenia nad chaosem jaki Granada urządziła gościom w poszukiwaniu remisu.

Mascherano – 7 – Tak jak wartością dodaną występu Piqué była postawa w powietrzu, u Masche dodatkowy atut stanowiła celność górnych piłek. Timing i precyzja trzech przerzutów Argentyńczyka do Alvesa i Messiego zasługują na miejsce w filmikach instruktażowych dla juniorów. W obronie „Szefo” nie był tak przebojowy jak zawsze, za to bardzo skoncentrowany. Parę razy wykazał się dobrą zwrotnością, szybko doskakiwał do napastników i odcinał ich od podań z głębi pola. Uzbierał 10 przechwytów. Zgubił 4 piłki, ale bez korzyści dla rywala. Poziomem gry spuścił z tonu na koniec meczu - śmiało atakującym gospodarzom zostawiał w ostatnim kwadransie gry za dużo swobody w rozgrywaniu na połowie Barçy, a jego interwencjom brakowało wcześniejszego zdecydowania. Można też mieć do Masche delikatne pretensje za akcję bramkową, kiedy mógł do końca iść za Ighalo bez oglądania się na sędziego.

Adriano – 4 – Od pierwszych minut spotkania na Los Carmenes wykazywał ogromną ochotę do gry ofensywnej, na czym cierpiała jego flanka w defensywie. We znaki Adriano dali się Nyom, Ighalo, Torje i praktycznie każdy inny rywal atakujący jego stroną - w kontekście częstotliwości tych wypadów, liczba 3 odbiorów ani defensywna skuteczność Brazylijczyka nie zachwycały. Z drugiej strony (boiska) trzeba oddać Brazylijczykowi, że swoimi wyjściami sprawił kłopoty rywalom, szukał w polu karnym kolegów i oddał groźny strzał; żeby nie było za słodko trzeba też wytknąć Correi przypadki niedokładności, jak wtedy gdy w początkowej fazie meczu zupełnie nie w tempo raz za razem wychodził do zagrań Messiego. W 25. minucie zostawił Arandzie lotnisko i całą wieczność na dośrodkowanie, co umożliwiło gospodarzom otwarcie wyniku. Brazylijczyk nie miał wiele czasu na rehabilitację, z podejrzeniem urazu został zmieniony jeszcze przed przerwą.

Busquets – 6,5 – Przy przeciwnikach rzadko przejmujących inicjatywę i atakujących falami Sergio nie jest zbyt widoczny. Owszem, zaliczył sporo odbiorów, miał wiele ważnych interwencji, lecz mniejsza ilość pracy powoduje u niego momenty zaniku samokontroli. Wynikiem tego niebezpieczne straty w środku pola jakich dawno nam Busi „nie serwował”, kilka przegranych pojedynków jeden na jednego (gł. z Ighalo) i częste jak na niego krycie rywali „na radar”. Busi był wyjątkowo jak na siebie niedokładny w grze piłką, czego efektem kilka niepotrzebnych strat, których w sumie miał aż 8. Po stronie plusów należy wymienić przypadki skutecznej gry defensywnej, szczególnie dwie akcje wślizgiem: jeden w 33. oraz fenomenalna i bardzo ważna interwencja w 80. minucie, kiedy zatrzymał na skrzydle idącego sam na sam rywala. Dobrze prezentował się również w rozgrywaniu piłki, momentami był w tym względzie bardziej aktywny od Thiago. Busquets nie miał występu doskonałego, ale bez niego w tym meczu byłoby Barcelonie jeszcze ciężej o korzystny wynik.

Thiago – 4 – Bardzo średni występ młodego pomocnika i takaż ocena. Sześć odbiorów i parę „momentów” tylko częściowo wynagrodziło mankamenty gry Thiago w sobotę. Głównie przez jego postawę pomoc Barçy prezentowała się wyjątkowo blado i bezzębnie przy ambitnie grającej Granadzie, grze brazylijskiego Hiszpana brakowało pewności i przebojowości, za rzadko przejmował dowodzenie w grze, nie szukał „odważnych” podań, nie kreował poczynań napastników. Świetne zagrania (kiwka z wyjściem do strzału w 20’; podanie do Alexisa przy „spalonym”; wypracowanie doskonałej okazji Messiemu przed przerwą) sąsiadowały z błędami brzemiennymi w kontry rywali na tyle często, że tych drugich ostatecznie było więcej. Wiele ze swych 9 strat Thiago zanotował w newralgicznych punktach boiska, a najpoważniejsza wpadka zdarzyła mu się przy nieudolnym wykonaniu rzutu wolnego tuż przed przerwą, tylko niezdecydowanie Arandy uchroniło Barcelonę od dwubramkowej straty na drugą połowę. Poza tym po otrzymaniu żółtego kartoniku trzeba wytknąć Alcântarze nierozważną grę faul na granicy ryzyka. 

Fàbregas – 7 – Nierówna postawa Cesca, choć ze względu na końcowe efekty nie będziemy marudzić. Wejście w mecz zajęło mu chwilę, ale jeszcze przed przerwą zademonstrował kilka przykładów wzorcowej gry wzajemnej z Messim. Wyjazd do Granady to kolejny głaz w ogródku argumentów, że nikt nie rozumie się z filigranowym Argentyńczykiem lepiej od byłego gracza Arsenalu. We dwójkę długo napędzali grę Barçy. W przeciwieństwie do Thiago, Cesc umiejętnie dyktował tempo gry zespołu. Po przerwie Messi wysunął się bardziej do przodu, niemal w całości zostawiając rozegranie Fàbregasowi. Choć Cesc już wcześniej świetnie dystrybuował piłką (genialne zagranie do Alexisa w 11’), to w drugiej odsłonie częściej miał ją pod nogą i grał odważniej. W całym meczu 4-krotnie otwierał kolegom drogę do bramki, decyzją o strzale z dystansu bardzo pomógł zespołowi odwrócić losy meczu. Po koronkowej akcji kolegów trafił do siatki i choć można się spierać o „legalność” zdobytej bramki, to tak ofensywne wejścia Cesca w „szesnastkę” na pewno są na plus. Główne negatywy jego występu to pogubione piłki (łącznie 12) i celność podań poniżej 90%. Podobnie jak Thiago ma tendencję do znikania w trakcie meczu, po golu na 1:2 jego wpływ na grę mocno spadł pomimo tego, że drużyna potrzebowała przetrzymania piłki czy stałego fragmentu na atakowanej połowie niemal jak tlenu.

Sánchez – 3 – Z ogromną przyjemnością pochwaliliśmy Chilijczyka przed tygodniem, więc z tą samą konsekwencją musimy go ocenowo zganić za mecz z Granadą. Pod bramką Martíneza zmarnował wszystko co mógł, a to, czego nie mógł - też zmarnował. Nie chodzi o liczbę stuprocentowych sytuacji (4), ale beznadziejność, z jaką zakończyły się one na Alexisie. Przyjęcie, opanowanie, zastawienie się przed interwencją obrońcy - to podstawa piłkarskiego abecadła! Zgodnie z piłkarską regułą, niewykorzystane przez Alexisa sytuacje w końcu się zemściły i zamiast komfortowego prowadzenia do przerwy, mieliśmy ogromną nerwówkę do ostatnich sekund meczu. Po straconym golu skrzydłowy Barçy nie doprecyzował celownika, przez co cały jego występ okazał się ogromnym zawodem, bardzo oszczędnie przetykanym pozytywami w grze wzajemnej, z czego najmocniej zapadły nam w pamięć akcje unieważnione przez liniowego. Przed przerwą z wyczuciem wyszedł do piłki zagranej przez Thiago, a w drugiej połowie to Alexis obsłużył piłką Messiego przed nieuznanym golem Fàbregasa. Poza tym 2 odbiory, bardzo przydatna (m.in. Alvesowi i Messiemu) gra bez piłki, wychodzenie na pozycje i... co z tego.

Messi – 9 (ZM*) – Zaczynał jako skrzydłowy, wyemigrował na napastnika, obecnie jest wolnym elektronem z zacięciem do rozgrywania kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. W Granadzie była. Widząc nieskuteczność kolegów w środku pola, sam grał bardzo głęboko i zaczął spotkanie od genialnego podania do Alexisa w 3. min., ale ten źle przyjął piłkę, która padła łupem bramkarza. Już w pierwszym kwadransie Leo posłał trzy świetne piłki Adriano, ale Brazylijczyk nie zrobił z nich twórczego użytku. Kolejna świetna piłka Messiego do Alexisa w 18’, ale znów na okazji się skończyło. Szukał gry w każdej luce w obronie gospodarzy, w paru przypadkach dobrze współpracował z Alvesem. Przy grze z pierwszej piłki na małej przestrzeni pod bramką Tono Messi nie miał odpowiedniego wsparcia przez co najczęściej kończyło się na stratach. Poza aktywnością w rozegraniu, klasyka Messiego: strzelał (5/8), dryblował (9) i szukał prostopadłych piłek. Przesunął się bliżej bramki po przerwie i gol nr 300 po idealnym wyjściu na dobitkę. Ustalił wynik trafieniem z rzutu wolnego, które jeszcze nie tak dawno temu wcale nie były jego mocną stroną. Popisówka w 84 minucie, gdy przejechał z piłką ok. 40 metrów i trzech zawodników plus podanie do Tello. Człowiek-orkiestra, bohater meczu, prawdziwy lider.

Pedro – 4 – Gonił obrońców w tę i z powrotem otwierając przestrzenie kolegom w środku pola, ale w grze piłką kompletnie niewidoczny. Przez całą pierwsza połowie tylko raz oskrzydlił akcję, do tego 1 spalony i we wszystkich pozostałych sytuacjach odegranie do tyłu lub strata. On i Alexis wspólnie na boisku od pierwszych minut to nie był dobry pomysł. Oddać trzeba Pedro, że „obudził” się po przerwie. Bardziej kreatywny, odważny w rozegraniu akcji, no i ta świetna decyzja o strzale zza pola karnego. Wspaniałe wykonanie, ale po odbiciu od słupka piłka nie raczyła wpaść do bramki. Dobrze poszedł za akcją w 67. minucie, ale sędzia znów użył chorągiewki. Momentami wydawało się, jakby zabierał mu chleb Alves, ale Pedro powinien być w takich akcjach aktywniejszy, bo potrafi to robić. Zejście Alexisa podziałało na niego ożywczo, ale sam został na murawie niewiele dłużej.

Rezerwowi:

Alba – 5,5 – Chyba nie był do końca rozgrzany, bo zaraz po wejściu bezceremonialnie „objechał” go jeden z rywali. W Granadzie Alba do końca meczu nie wyglądał dobrze pod względem szybkościowym, czemu zawdzięczamy wyjątkowo rzadkie i jałowe jak na niego wycieczki na połowę rywali, co silnie koresponduje z brakiem podań otwierających (Alves miał 3). Niska koncentracja w grze piłką przyniosła ledwie 88-procentową skuteczność podań. Po przerwie stanowił przynajmniej pewniejszy punkt defensywy, udanie powstrzymując próbujących przedrzeć się jego flanką rywali. Sześć odbiorów i tylko 4 straty uzupełniają obraz przeciętnego występu reprezentanta Hiszpanii.

Tello – 6 – W pół godziny zdążył dwukrotnie pokazać się z dobrej strony. W 82. minucie popisał się fenomenalnym rajdem skrzydłem, gdy minimalnie się pomylił przy podaniu do Iniesty. Chwilę później strzelał tuż nad poprzeczką, choć mógł zachować się lepiej podając do Messiego za co zebrał „burę” jeszcze na boisku. Mógł wykazać więcej aktywności bez piłki przy akcjach kolegów, ale z drugiej strony z najwyższą celnością podań ze wszystkich napastników (94%) i najmniejszą liczbą strat (1) zasługiwał w kilku sytuacjach na więcej zaufania. W kategoriach "ławkowego" dał niezłą zmianę, ale i tak szkoda, że jego szybkie nogi nie pojawiły się na boisku już od pierwszych minut.

Iniesta – 4 – Sprawił wyjątkowo ospałe wrażenie. Pojedyncze zagrania bez zarzutu, ale trudno uznać jego występ za aktywny, nie garnął się do piłki ani poprowadzenia gry. Trudno też wyróżnić Iniestę w ataku, bo tym razem nie było za co. Może myślami był już we Włoszech? Najbardziej szkoda, że nie udało mu się uspokoić gry w ostatnim kwadransie, bo na pewno przydałoby się to drużynie. Poza tym nie zachował się koleżeńsko w ostatniej akcji meczu, kiedy miał obok dwóch „czystych” kolegów, ale zdecydował się na strzał w boczną siatkę. Tym razem występ Andrésa na minus.


ZM* - Zawodnik Meczu wg Redakcji FCBarça.com

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze