O świcie Barcelona cała była zasypana śniegiem. Na szczęście, ze względu na widowisko, wraz z upływem dnia śnieg topniał i murawa Camp Nou była wieczorem w dobrym stanie. Jednak chłód nie zniknął. mimo to Barça zwyciężyła w sobotę w meczu z Sevillą dzięki pewnym kluczowym zmianom i dobrej dyspozycji Messiego.
Przedstawiamy niektóre ciekawostki z wczorajszego meczu z Sevillą:
1. Mróz i wiatr. Na Camp Nou było naprawdę bardzo zimno. Zawodnicy bronili się przed zimnem jak tylko mogli i kibice uczynili podobnie. To była noc rękawiczek, płaszczy i szalików.
2. Czerwone twarze i uszy. Wiatr i chłód sprawiły, że twarze i uszy zawodników były tak zaczerwienione, że w żaden sposób nie dało się ukryć panującej na Camp Nou niskiej temperatury.
3. Elita na trybunach. Puyol, Cesc, Abidal i Adriano cieszyli się zwycięstwem Barçy z wysokości trybun, oczywiście również ciepło ubrani.
4. 57 629 kibiców. Aura tej nocy nie zachęcała by przyjść na Camp Nou i obejrzeć spotkanie, w związku z tym na stadionie zanotowano wczoraj najgorszą ligową frekwencję.
5. Niepodległość. Nie było ich słychać tak dobrze, jak przy niektórych okazjach, jednak wczoraj, w 17 minucie i 14 sekundzie meczu na Camp Nou znów rozległy się okrzyki poparcia dla niepodległości Katalonii.
6. Pech Emery'ego. Tym razem Sevilli udało się wyjść na prowadzenie, jednak trener andaluzyjskiej ekipy nadal pozostał bez żadnego zwycięstwa nad Barçą w karierze. Jego drużyny piętnaście razy miały okazję mierzyć się z Katalończykami.
7. Rękawiczki Leo Messiego. W drugiej połowie Leo Messi musiał założyć rękawiczki, jednak nie z powodu zimna ale dla ochrony rąk po tym, jak ucierpiał w przypadkowym starciu z Navasem.
8. Telefony z ławki. Tak jak miało to miejsce ostatnio sztab trenerski znów telefonował w trakcie meczu do Tito Vilanovy. Do Nowego Jorku telefonowano zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie spotkania, i można założyć, że przyniosło to wymierny efekt.
9.Messi i Tello. Szeroko komentowano scysję, jaka miała miejsce ostatnio między Messim i Tello, kiedy to młodszy zawodnik zdecydował się na bezpośredni strzał na bramkę zamiast odegrać piłkę. Wczoraj mogliśmy zobaczyć, że nic złego się między nimi nie dzieje. Szukali się nawzajem w trakcie gry, współpracowali, a po strzelonej bramce z uśmiechem się objęli.
10. 350 ligowy mecz Alvesa. To była szczególna noc dla Daniego Alvesa. Brazylijski prawy obrońca rozegrał 350 mecz w lidze, który uczcił dobrym występem.
Komentarze (14)