Skupiona na Milanie Barcelona najprawdopodobniej odzyska Xaviego, który powinien zagrać jutro od pierwszej minuty. Kibice liczą na to, że kilkunastodniowy odpoczynek pomoże Generałowi wrócić do dobrej formy, której zdecydowanie brakowało mu w lutym.
Xavi zachowuje 90-procentową celność podań w tej edycji Ligi Mistrzów. Choć pojawiają się głosy, że często zwalnia grę i niepotrzebnie podaje w poprzek, nikt tak nie reguluje tempa i nie zapewnia takiego spokoju w rozegraniu, jak właśnie drugi kapitan Barçy. Kadra jest, jaka jest, odpowiedź na pytanie, kto powinien zagrać z Milanem, wydaje się oczywista. Nawet jeśli jego forma wciąż pozostawia sporo do życzenia, możliwość rotacji w środku pola jest mocno ograniczona, a próba wciśnięcia tam Cesca Fàbregasa mogłaby skończyć się katastrofą.
W obecnym sezonie Xavi Hernández wystąpił w sześciu meczach Ligi Mistrzów (531 minut), wykonał 838 podań, z których 757 było celnych. Zanotował też dwie asysty, ale poza liczbami ma też coś, co sprawia, że z Milanem wydaje się niezbędny. Zastępujący Xaviego w spotkaniu z Realem na Bernabéu Thiago Alcântara wciąż nie ma umiejętności swojego starszego kolegi, co w starciu z klasowym rywalem może okazać się kluczowe. Zamknięty na własnej połowie Milan wymagał będzie doświadczenia, cierpliwości i nietracenia piłki, aby uniemożliwić Włochom wyprowadzanie szybkiego kontrataku.
Spotkanie z Milanem ma dla Generała duże znaczenie z jeszcze jednego powodu. Jeśli zagra, będzie to jego 127. mecz w Lidze Mistrzów. Wychodząc jutro na murawę Camp Nou, Xavi zrównałby się pod względem występów z Ikerem Casillasem. Więcej razy w Champions League zagrali tylko Raúl Gonzalez i Ryan Giggs.
Komentarze (71)