Trener FC Barcelony, Tito Vilanova czuje się coraz lepiej, czego efektem była jego wizyta na Red Bull Arena, w domu drużyny piłkarskiej New York Red Bulls, gdzie spotkał się między innymi z ex-Barcelonistą - Thierrym Henry.
Tito Vilanova odlicza już godziny do swojego powrotu do Barcelony, gdzie wreszcie zaspokoi swój głód futbolu po długich tygodniach walki z chorobą i poddawaniu się zabiegom radioterapii oraz chemioterapii. Trener katalońskiego zespołu ukazał się świat w piątek, kiedy udał się z wizytą do Red Bull Arena, gdzie chciał ponownie poczuć zapach piłki nożnej.
Mister spędził miły dzień ze sztabem szkoleniowym nowojorskiej drużyny oraz Andym Roxburghem, dyrektorem sportowym Red Bulls. Jednym z najważniejszych wydarzeń dnia było spotkanie Tito z francuskim trenerem Gérardem Houllier, byłym szkoleniowcem PSG, Liverpoolu, Lyonu czy Aston Villi. Gérard Houllier, obecny szef globalny drużyn Red Bulls w Salzburgu, Lipsku, Nowym Jorku oraz w akademiach piłkarskich w Brazylii i Ghanie, był bardzo miły dla Tito Vilanovy, który ze swojej strony nie miał nic przeciwko kamerom i filmowaniu ich spotkania przed lokalne media.
Po sesji treningowej drużyny z Nowego Jorku, trener spotkał się ze swoim byłym podopiecznym - Thierrym Henry oraz pierwszym szkoleniowcem NY Red Bulls, Mikem Petke. Katalończyk zamienił również kilka słów z innymi gwiazdami znanymi z Europy w barwach zespołu z USA - Timem Cahillem (Everton) i Juninho Pernambucano (Olympique Lyon). Trener Barçy wyznał, że był to dla niego "zaszczyt" i "miłe zaskoczenie" odwiedzić Red Bull Arena, gdyż "niecodziennie można z kimś porozmawiać i uścisnąć mu dłoń". Petke ze swojej strony "w imieniu całego klubu" życzył Tito "wszystkiego najlepszego" i "szybkiego powrotu do zdrowia".
Komentarze (24)