Twarde lądowanie Barçy B w Gijón

Ola

17 marca 2013, 12:26

FCBarcelona.cat/Sport

23 komentarze

Sporting Gijón zakończył serię dobrych wyników Barçy B. I to pomimo tego, że zawodnicy Eusebio szybko wyszli na prowadzenie i byli bliscy zdobycia drugiej bramki. Podopieczni José Ramóna Sandovala wykorzystali cztery minuty natchnienia przed przerwą, aby wrócić do gry, którą rozstrzygnęli w drugiej połowie. Pewność w ataku Rojiblancos rozbiła formację defensywną Katalończyków.

Szybka bramka Rafinhi

Mimo tego co mogłoby się wydawać, początek spotkania był wymarzony. W drugiej minucie, Patric przeprowadził świetną akcję prawą stroną, a jego dośrodkowanie wykorzystał Rafinha, kierując piłkę głową prosto do siatki przeciwnika. Przy prowadzeniu Barçy i opadach deszczu doping na El Molinón osłabnął. Gospodarze byli nerwowi, niepewni. Za to goście, pomimo że nie mieli całkowitej kontroli, radzili sobie. Mieli okazję na drugą bramkę po strzałach Deulofeu obronionych najpierw przez Cuéllara, a następnie przez Lorę (minuta 25.)

Cztery decydujące minuty

Powoli Sporting umacniał swój pressing, zdobywał metry i osiągnął wyrównanie po świetnym uderzeniu zza pola karnego Jary. Piłka powędrowała nad Masipem, odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki (minuta 41.). Chwilę później Asturyjczycy wyszli na prowadzenie. Niezmordowany Bilić otrzymał piłkę, opanował ją i uderzył po długim słupku (minuta 45.). Na tablicy pojawił się wynik 2:1, a zawodnicy Eusebio schodzili na przerwę z wrażeniem, że nie wykorzystali momentów zwątpienia przeciwnika.

Strzelanina w drugiej połowie

Barça B przejęła inicjatywę w drugiej połowie, a Dongou był bliski wyrównania (minuta 50.). Mecz był otwarty, od czasu do czasu przerywany. Przerwy w grze były coraz częstsze. Sporting cofnął się i czekał na kontry. Tak właśnie zdobyli trzecią bramkę. W 65. minucie Rafinha i Muniesa zgłaszali sędziemu karnego, podczas gdy przeciwnik organizował już podręcznikowy kontratak, zakończony golem Sangoya. Katalończycy nie zdążyli wrócić do obrony.

Trajo podsumował swój dobry występ czwartą bramką (minuta 83.), a kiedy jeszcze na trybunach słychać było wrzawę po tym trafieniu, nadszedł piąty gol, autorstwa Davida Rodriqueza, który głową uderzył piłkę centrowaną przez Santiego Jarę. Futbolówka uderzyła w słupek, ale ostatecznie przekroczyła linię bramkową. Rezerwy Barçy zdobyły swoją drugą bramkę w doliczonym czasie gry. Espinosa dobrym strzałem umieścił piłkę w siatce, ale nie zdało się to na nic (minuta 90.).

Sporting Gijón - FC Barcelona B 5:2 

Sporting Gijón: Cuellar, Lora, E. Hernández, Borja, Canella, Bustos, Nacho Cases, Trejo (Carmona, min 84), Jara, Sangoy (Casquero, min. 75) i Bilić (David, min. 64).

FC Barcelona B: Masip, Patric, Lombán, Muniesa, Planas, Ilie (Araujo, min. 72), Sergi Roberto (Espinosa, min. 82), Rafinha, Deulofeu, Luis Alberto i Dongou (Román, min. 75)

Bramki: 0:1 Rafinha (min. 2), 1:1 Jara (min. 41), 2:1 Bilić (min. 45), 3:1 Sangoy (min. 65), 4:1 Trejo (min. 84), 5:1 David (min. 86), 5:2 Espinosa (min. 91).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze