Na łamach RAC1 Jonathan dos Santos wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się odejść ze stolicy Katalonii.
Meksykanin nie chciał odchodzić z Barçy mimo kilku korzystnych ofert zarówno latem, jak i zimą. „Przyjąłem wyzwanie wywalczenia miejsca i wciąż mam nadzieję, że osiągnę swój cel. Wiedziałem, że nie będę dostawał wielu minut, ale nie spodziewałem się, że będzie to tak mała liczba” – przyznał w rozmowie z RAC1.
23-latek stwierdził jednak, że „to nie był stracony rok. Jestem w najlepszej szkółce na świecie, uczę się od najlepszych piłkarzy. To pomogło mi bardziej niż pobyt w innej drużynie”.
Dos Santos przyznał, że rozumie decyzję selekcjonera Meksyku José Manuela de la Torry, który nie powołał go na spotkania kadry. „Trudno o powołanie, kiedy nie grasz regularnie w swojej drużynie” – powiedział. Młodszy brat Giovaniego przyznał też, że nie żałuje, iż zrezygnował z gry na igrzyskach olimpijskich, z których jego koledzy wrócili ze złotym medalem. „Moim pragnieniem był pobyt w tym czasie w klubie oraz uczestnictwo w presezonie, który decyduje o wszystkim”.
Wracając do ewentualnego transferu, Dos Santos powiedział, że miał kilka ofert, między innymi od Míchela, byłego już trenera Sevilli. „Trudno mi było odmówić, ale chciałem triumfować z Barçą. Podziękowałem mu za zainteresowanie”.
Pomocnik, który w tym sezonie tylko raz wybiegł na boisko w pierwszym składzie (spotkanie z Alavés), nie wyklucza swojej obecności w przyszłym sezonie w pierwszej drużynie. „Mam trzyletni kontrakt i zamierzam go wypełnić. Nie zamierzam składać broni” – przyznał piłkarz, który jako jeden z trzech graczy (oprócz Abidala i Pinto) został w stolicy Katalonii, podczas gry reszta kolegów walczy o punkty ze swoimi drużynami narodowymi. Odnośnie Francuza, Dos Santos powiedział: „Bardzo się cieszę widząc go w koszulce Barcelony. Jest szczęśliwy, ale zmęczony, brakuje mu rytmu. Ale jest wojownikiem i chce walczyć”.
Co ciekawe, Dos Santos po raz pierwszy udzielił wywiadu w języku katalońskim. 23-latek powiedział, że czuje się w połowie Brazylijczykiem, a w połowie Meksykaninem, bo lubi „spać, jeść i tańczyć”. Przyznał też, że jest fanem zespołu futbolu amerykańskiego Green Bay Packers. Dos Santos wyraził swoją radość z powodu powrotu do Barcelony Tito Vilanovy oraz dobrej formy swojego brata reprezentującego barwy Mallorki.
Komentarze (22)