Messi: Nigdy nie byłem smutny

Ola

21 marca 2013, 21:01

Sport

60 komentarzy

Leo Messi wziął udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym spotkaniem Argentyny z Wenezuelą, przed którym zostanie uhonorowany przez argentyńską federację za swoje zasługi.

Wdzięczność ze strony argentyńskiej federacji
„Nie oczekiwałem żadnego hołdu. Przyjechałem tu zagrać dla reprezentacji Argentyny. Dowiedziałem się o tym, kiedy przyjechałem. Nie lubię takich rzeczy, bo nie chcę, żeby wpływały na mecz. Ale ucieszyłem się".

Mecz z Wenezuelą
„Postaramy się być pierwszoplanowymi bohaterami, operować piłką. Bardzo fajnie, że stadion będzie pełny. Podczas meczu z Ekwadorem również było spektakularnie. Ludzie są zadowoleni z reprezentacji, ze względu na wyniki i na to, jak gramy. Bardzo ważne jest, by jutro wygrać i jeśli zdobędziemy sześć punktów, to będzie to bardzo ważny krok w stronę Mundialu".

Nieobecność Sergio Aguero i Angela Di Maríi
„Kun i Di María to dwaj bardzo ważni zawodnicy. Ale kto by nie grał, na pewno zrobi to z wielką ochotą".

Reprezentacja Wenezueli
„Wenezuela dobrze wykonuje stałe fragmenty. Pierwszy mecz z nimi był bardzo wyrównany, strzelili nam z rzutu wolnego. To uporządkowany zespół, który wie, jak ma grać. I wychodzi z kontrami. Musimy być dobrze przygotowani".

Mecz z Boliwią
„Nie myślimy o Boliwii, bo Wenezuela jest trudnym rywalem. Boliwia zadała nam ciężki cios. Chcemy zmazać plamę, jaką daliśmy w tamtym meczu. W La Paz gra się okropnie, ale jest wiele drużyn, które pojechały tam i wygrały. Mamy nadzieję, że nam też się to uda".

Czy Messi był ostatnio smutny?
„Nigdy nie byłem smutny, oczywiście bolała mnie porażka z Realem. Ale przeszliśmy dwumecz z Milanem, co jest bardzo ważne. Zawsze, gdy Barça przegrywa, mówi się to samo. Jesteśmy młodym zespołem, który chce wciąż wygrywać. Mecz z Milanem był dobrym wstępem do tego, co nadejdzie. Zdołaliśmy odwrócić rezultat".

Mecz numer 100 w reprezentacji Argentyny
„Dużo czasu minęło od pierwszego meczu. Przeżywało się wiele rzeczy, w młodzieżowych reprezentacjach, w seniorskiej. Czasem wcale nie takie dobre. Ale ubieranie koszulki Argentyny to zawsze powód do dumy".

Papież Argentyńczyk
„To wielka duma, że Papież jest z Argentyny, chciałbym go poznać".

Nowy tatuaż
 „Dobrze to przemyślałem. Przyjechałem i sobie go zrobiłem".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (60)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze