Piqué: Teraz wydaje się, że wygrana w lidze nic nie znaczy

Makaj

25 marca 2013, 14:48

Sport

14 komentarzy

W udzielonym radiu Cadena COPE wywiadzie Gerard Piqué mówił o deprecjonowaniu ligi, sytuacji w kadrze Hiszpanii oraz o pogłoskach dotyczących końca cyklu: czy to Barcelony, czy La Furia Roja.

„Teraz wydaje się, że wygrana w lidze nic nie znaczy. Przed 15 lat Barcelona walczyła o sam udział w europejskich pucharach. To właśnie liga pokazuje czy sezon był dobry, czy też nie. W tym sezonie idzie nam genialnie. Jeśli odpadlibyśmy w ćwierć finale Ligi Mistrzów, będą nas krytykować, ale i tak rozgrywamy wielki sezon” – przyznał  Piqué na łamach radia Cadena COPE.

Zdaniem środkowego obrońcy zespół „bardzo dobrze” przystosował się do braku trenera, chociaż „to zawsze jest trudna sytuacja, kiedy nie ma szefa. Chociaż Jordi Roura znakomicie wywiązał się z obowiązków, nie było to łatwe. Tito również nam pomagał za pomocą wideokonferencji”.

Odnośnie kontuzji swojego kolegi z drużyny i przyjaciela w życiu prywatnym – Carlesa Puyola – Piqué powiedział: „Ten, kto  dobrze zna Puyola, wie dobrze, że Puyi przeszedł operację ponieważ zawsze chce być w dobrej formie, by pomagać drużynie. Zarówno w kontekście Barcelony, jak i reprezentacji Puyol dużo wycierpiał ze względu na swoje kolano”.
Koniec cyklu? Kocham to!

Obecie Piqué przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii, która jutro rozegra prestiżowe spotkanie z Francją. W piątek podopieczni Vicente del Bosque sensacyjnie zremisowali z Finlandią. Niektórzy zaczęli mówić, podobnie jak w przypadku Barçy, o końcu cyklu. Gerard ironicznie odniósł się do mówiących o tym kibiców.

„Kocham modę na kończenie różnych cykli. Najpierw przeżyłem to z Barceloną, teraz z reprezentacją. Nie dziwi mnie to jednak. Kraj jest bardzo rozpieszczony i kibice mówią o końcu cyklu, ale ja to widzę inaczej. Reprezentacja składa się z wielu młodych zawodników. To ekipa na lata” – stwierdził.

„Wiemy, że we Francji musimy wygrać. Nie spodziewaliśmy się takiego wyniku w meczu z Finlandią, ale czasem nawet lepiej jest nie zdobyć trzech punktów. Teraz musimy wygrać za wszelką cenę, tylko to się liczy” – przyznał Piqué zapytany o jutrzejsze spotkanie.

Zawodnik Barcelony zbagatelizował sytuację z Arbeloą w trakcie ostatniego spotkania w Gijón. „Na boisku prowadzi się tysiąc innych podobnych do tej dyskusji. Po meczu już o niej nie pamiętałem”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze