Jarosław Rakicki to kolejny zawodnik, który trafił na listę potencjalnych kandydatów do wzmocnienia środka obrony FC Barcelony w przyszłym sezonie. Szachtar otrzymał już wiele ofert od klubów zainteresowanych tym zawodnikiem i wszystko wskazuje na to, że Rakicki odejdzie z ukraińskiego klubu tego lata.
Według Mundo Deportivo Barcelona będzie pilnie śledzić wszelkie ruchy transferowe odbywające się wokół postaci tego zawodnika. Po raz pierwszy w katalońskim klubie zwrócił na niego uwagę jeszcze Pep Guradiola w sezonie 2010/11, kiedy to Barça i Szachtar mierzyły się ze sobą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. .
Dwudziestotrzyletni Rakicki jest związany z aktualnym klubem kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2015 roku. Zawodnik Szachtara odpowiada profilowi poszukiwanego przez Barcelonę lewostronnego stopera. Jest szybki i dysponuje dobrym wyprowadzeniem piłki. Klubowe raporty na temat Rakickiego są wyjątkowo pozytywne, jednak nie brakuje w nich także wątpliwości. Dotyczą one głównie doświadczeń klubu związanych z transferem Czygryńskiego, który trafił do Barçy z tego samego klubu. Nie jest pewne czy Rakicki zaadaptowałby się do systemu gry Barcelony i poradził sobie z presją Camp Nou.
Kwota transferowa mogłaby wynieść blisko 20 milionów euro, jednak liczba ta może wzrosnąć z dwóch powodów: dobrej sytuacji finansowej Szachtara, (który kilka miesięcy temu sprzedał Wiliana do Anży za 35 milionów Euro), oraz dużego zainteresowania ukraińskim środkowym obrońcą, które wyraża wiele klubów z Premier League oraz Bundesligi.
Można uznać za bardzo prawdopodobne, iż jeśli Rakicki trafi na letni rynek transferowy spróbuje go zakupić Bayern Monachium. Po spotkaniu Barça - Szachtar w 2011 roku kamery Sky Sports zarejestrowały Guardiolę krzyczącego do Lucescu: „Jaki silny jest ten Rakicki! Ogromne brawa! Jest niezwykle agresywny!". Rumuński trener odpowiedział wtedy: „Jest niezwykły. Nie boi się nikogo, nawet Barcelony". Lucescu miał obiecać Rakickiemu umożliwienie jego transferu z Szachtara do innego klubu.
Komentarze (44)